KUCHNIA PORTUGALSKA: lista 15tu pozycji, które koniecznie musisz spróbować!

Nasz wypad do Portugalii był krótki, ale bardzo intensywny jako, że mieliśmy do dyspozycji auto wypożyczone na miejscu. Kuchnia portugalska zaskoczyła nas swoją różnorodnością. Szczerze mówiąc spodziewaliśmy się kopiowania innych krajów, a jednak jest w kuchni Portugalii sporo wyrobów, przekąsek i potraw typowo lokalnych i wyjątkowych dla tego kraju. Czego więc koniecznie powinniście spróbować będąc w Portugalii? Oto nasza lista wraz z cenami i miejscami godnymi polecenia:)

Continue reading “KUCHNIA PORTUGALSKA: lista 15tu pozycji, które koniecznie musisz spróbować!”

Malta – nasza jednodniowa trasa po wyspie

Nasz wpis o Gozo z mapką trasy pewnie już widzieliście. Gozo urzekła nas swoją dzikością, dziewiczymi krajobrazami, co nie oznacza, że na wyspie Malta nie znajdziecie spokojniejszych miejscówek. Różnica pomiędzy wyspami jest jednak diametralna, nie ma co ukrywać. Gozo wciąż w wielu miejscach świeci pustkami, Malta z kolei zdecydowanie tętni życiem. Na naszej liście znajdziecie jednak też te mniej znane perełki. Zdecydowanie poza sezonem polecamy wynajem samochodu, żeby zwiedzać wyspę swoim tempem i nie być zależnym od nikogo, natomiast w sezonie warto pomyśleć o wynajęciu skutera ze względu na wzmożony ruch na drogach. My wypożyczyliśmy auto na lotnisku, co było doskonałą opcją na weekendowe zwiedzanie Gozo i Malty.

Continue reading “Malta – nasza jednodniowa trasa po wyspie”

Republika Malty: Gozo subiektywnie w 1 dzień

GOZO to druga co do wielkości wyspa Republiki Malty. Zasłynęła głównie z Lazurowego Okna (Azure Window), które zawaliło się niespodziewanie w marcu 2017 roku. Nie istniejące już okno będące główną atrakcją turystyczną Malty i w zasadzie jej symbolem mimo to nadal przyciąga sporą ilość turystów, którzy chcą zobaczyć miejsce, w którym po oknie zostały już tylko wspomnienia. My jednak zamiast ubolewać nad ”stratą” mamy dla Was 1-dniową propozycję zwiedzenia innych urokliwych miejsc na Gozo, w tym ”nowe” skalne okno jak i nie tak znany morski wąwóz, zlokalizowane na dziewiczej północy wyspy. Dzięki wskazówkom, które otrzymaliśmy przed wyjazdem od Rude i Czarne Travel Blog , mieszkającymi na Malcie na stałe, łatwiej nam było stworzyć listę miejsc dostosowaną do naszych upodobań i potrzeb, którą mogliśmy ogarnąć w niecały 1 dzień. Poniżej znajdziecie naszą subiektywną propozycję najfajniejszych miejsc na Gozo do zwiedzenia w 1 dzień wraz z mapką mając do dyspozycji samochód.

Continue reading “Republika Malty: Gozo subiektywnie w 1 dzień”

Fenek, konina, ftira czy qassatat, czyli Malta kulinarnie :)

Mimo tego, że byliśmy na 🇲🇹Malcie🇲🇹 ledwo 2,5dnia, to jednak trochę lokalnych potraw udało nam się spróbować 😀 Nie wszystkie polecane nam miejscówki się sprawdziły, ale za to udało nam się – jak to często bywa – przypadkowo natrafić na przyzwoite lokale z klimatem serwujące dania w przystępnych cenach. Zapewne słyszeliście, że najbardziej popularną narodową mięsną potrawą na Malcie jest tzw. fenek (królik), a miejscowi mówią, że jak już spróbować tam królika to tylko w miasteczku Mgarr, w którym ta tradycja tak naprawdę się zaczęła. Jako, że nasz hotel był położony stosunkowo niedaleko (13km/ Paradise Bay Resort**** w Il-Mellieħa w cenie 60zł/os/noc ze śniadaniem poza sezonem), a mieliśmy cały czas ze sobą samochód, który wypożyczyliśmy na miejscu, nie mogliśmy przepuścić takiej okazji. Pamiętajcie tylko, że poza sezonem wiele restauracji jest zamkniętych w ciągu dnia i otwiera się dopiero po godz. 19/20:00, a niektóre z nich są zamknięte w niedzielę. Maltańczycy mają też siestę (po 14/15:00), co nie oznacza, że wszystkie bary i restauracje są w tym czasie zamknięte: owszem, sporo pracowników idzie wtedy na przerwę, ale ktoś zostaje by obsłużyć gości, stąd czas oczekiwania na obsługę i jedzenie o tej porze może się znacznie wydłużyć.

Continue reading “Fenek, konina, ftira czy qassatat, czyli Malta kulinarnie :)”

Andora – nasza lista miejsc z kapitalnymi widokami!

KSIĘSTWO ANDORY istniejące od 1278r. wygląda bardzo niepozornie na mapie. Natomiast niektóre dane na temat tego kraju mogą naprawdę zaskoczyć. Czy wiedzieliście, że to najwyżej położony kraj w Europie ze średnią wysokością terenu 1996 m npm? W Andorze nawet w stolicy czy innych miastach Pireneje są autentycznie na wyciągnięcie ręki. Kraj nie należy do Unii Europejskiej, natomiast posługuje się walutą EURO. Głównym językiem jest język kataloński, natomiast praktycznie wszędzie można dogadać się po hiszpańsku i w wielu miejscach po francusku. W kraju tym brak wojska, brak lotnisk i kolei, brak analfabetyzmu i bezrobocia. Andora jest objęta strefą wolnocłową, a utrzymuje się głównie z turystyki. Najwięcej kraj ten zarabia na turystyce w okresie zimowym mając do dyspozycji świetne warunki pod sporty zimowe i fenomenalne stoki narciarskie. Na krótki wypad do Andory można sobie zawsze pozwolić, bo ten kraj jest tak mały, że mając do dyspozycji samochód spokojnie w max 2 dni objedziecie każdy jego zakątek.

Continue reading “Andora – nasza lista miejsc z kapitalnymi widokami!”

Andora – co i gdzie zjeść?

To małe państewko wbrew pozorom ma wiele do zaoferowania jeśli chodzi o kulinaria. To prawda, że kuchnia Andory ma mnóstwo wpływów kuchni katalońskiej jak i francuskiej, ale jej najbardziej tradycyjne wydanie prezentują miejsca zwane BORDAS. Bordas to aktualnie restauracje, w większości będące rodzinnymi biznesami, ale trafi się również na te bardziej ekskluzywne. Niegdyś w bordas trzymano konie, krowy, owce, świnie. Były zlokalizowane na wsiach bądź obrzeżach miast (najstarsze datuje się na XVI wiek). Na parterze mieściła się stajnia czy stodoła, a na górze maszyny, narzędzia, siano, ziarno, pasza dla zwierząt. W dzisiejszych czasach w bordas=restauracjach dominuje mięso na talerzu. Oprócz wołowiny skosztujecie m.in. koninę czy dziczyznę. Ale w menu znajdziecie też takie pozycje jak ryby, grzyby leśne, ślimaki, crema catalana czy też ta bardziej lokalna: crema andorrana (bez skarmelizowanego cukru, a za to z karmelem i pianką z białka jajka) i wiele innych opcji.

Continue reading “Andora – co i gdzie zjeść?”

Calpe & Altea – prowincja Alicante to nie tylko Alicante!

W hiszpańskim mieście Alicante byłam kilka dobrych lat temu poza sezonem z moimi kumpelami. Mam stamtąd piękne wspomnienia – to na pewno. Wracając po tylu latach do prowincji Alicante miałam okazję zwiedzić w październiku 2019r. dwa inne miejsca, które moim zdaniem pobiły na łeb stolicę regionu. Mała czarująca Altea z ciasnymi uliczkami to absolutna perełka regionu, a Calpe (co prawda już miasto, a nie mieścina) to miejsce, które zaspokoi preferencje nawet największych marud dzięki swojej różnorodności: morze, piaszczyste i kamieniste plaże, jaskinie, park narodowy, laguna w centrum miasta z flamingami, otoczenie gór oraz słynna wapienna skała Penón del Ifach z fantastycznym widokiem na całe miasto. Michał przyjechał do tego regionu służbowo, dzięki czemu mogłam skorzystać i zwiedzić kilka miejsc, których nawet nie miałam na swojej liście, czyli tak po prostu, bez wygórowanych oczekiwań, co na pewno też miało wpływ na niezapomniane wrażenia:)

Continue reading “Calpe & Altea – prowincja Alicante to nie tylko Alicante!”

Lwów kulinarnie – lista 13 knajp, które musisz odwiedzić!

We Lwowie byliśmy już cztery razy i za każdym razem mamy niedosyt. Miasto ma wiele do zaoferowania w sferze kulinarnej i to tutaj klimat lokali, knajp, barów i ich tematyka uderzają wieloma zmysłami w odbiorcę. Mało tego to również tutaj znajdziecie m.in. nieco ukrytą knajpę, do której nie wpuszczą Was bez podania hasła, czy najdroższą lwowską restaurację, do której wejdziecie jak do zwyczajnego mieszkania w kamienicy, a drzwi otworzy Wam poczciwy Pan w szlafroku i zaprosi do swojej specyficznej kanciapy, knajpę, gdzie w rachunku obetną Wam jedno zero, knajpę z drinkami w probówkach, czy serwowanymi w gaśnicy, to tu wypijecie wiśniówkę od kominiarza, skosztujecie czekoladek ze słoniną czy nawdychacie się oparów alkoholowych w masce gazowej.. Jadąc do Lwowa zawsze jesteśmy kulinarnie usatysfakcjonowani (owszem, zdarzają się jakieś pojedyncze niewypały) i za każdym razem miasto zaskakuje nas nowymi smakami, ale mamy też swoje ulubione miejsca, do których wracamy nagminnie i o nich opowiemy więcej w tym wpisie.

Continue reading “Lwów kulinarnie – lista 13 knajp, które musisz odwiedzić!”

Disneyland w Paryżu – info praktyczne

Wycieczka do Disneylandu nigdy nie była moim marzeniem. Chciałam za to spełnić marzenie mojej chrześnicy i na Pierwszą Komunię wręczyłam jej w prezencie bilet do Disneylandu w Paryżu i obiecałam, że polecimy tam kiedyś razem. I tak się stało. I mało tego, było inaczej niż sądziłam. Okazało się, że nie jest to zwykły park rozrywki przeznaczony tylko dla dzieci, wręcz miałam wrażenie, że najlepiej odnajdują się w nim dorośli i starsze dzieci (powyżej 10 lat), bo to oni mogą skorzystać z większości atrakcji. Odżyły wspomnienia z dzieciństwa, zaskoczyły efekty specjalne, świetlne, fajerwerki, spektakl iluminacyjny, parady gwiazd Disneya – człowiek czuł się jakby wkroczył w inny świat ukryty w mydlanej bańce, świat iluzji, magii.. Czułam się jakby mnie zbombardowano masą emocji, a czar prysł z godziną zakończenia się nocnego niezwykłego spektaklu..

Continue reading “Disneyland w Paryżu – info praktyczne”

”Mała Rosja” – idealna na dłuższy weekend – co zwiedzić, gdzie zjeść, spać…

Jak tylko usłyszeliśmy, że Rosja wprowadza darmowe wizy elektroniczne do Obwodu Kaliningradzkiego m.in. dla Polaków od 1 lipca 2019 postanowiliśmy to wykorzystać:) Wybraliśmy się tam na raptem 3 dni i uważamy, że da się w tym czasie zwiedzić ”najważniejsze” punkty regionu (natomiast 5 dni na pewno umożliwia zrobienie tego w przyjemniejszym tempie:)). ”Mała Rosja” to miejsce, gdzie z jednej strony poczujecie jeszcze powiew Wschodu, ale napotkacie też elementy ”europejskości”. To tutaj stare sowieckie bloki silnie kontrastują z nowymi budowlami (chociażby wypasionym stadionem w Kaliningradzie), ”uderzającymi” świeżością alejkami wzdłuż koryta rzeki Pregoła czy nowoczesnymi restauracjami z kuchnią fusion. Znajdziecie tu skromne ”zajeżdżające komuną” sklepy, ale i również sieciówki sklepów, jak np. SPAR czy też nowoczesne galerie handlowe. Przy tym wszystkim masa jest tryplowatych aut na drogach, które również stoją w kontraście z gdzieniegdzie przejeżdżającymi furami. Po wyjściu z autobusu na głównym dworcu (Yuzhny Vokzal) w Kaliningradzie wybraliśmy się na 5-kilometrowy spacer mijając po drodze ludzi, którzy niesamowicie przypominali nam swoim ubiorem czasy komunizmu i postkomunizmu w Polsce. Poczuliśmy się jakbyśmy cofnęli się o jakieś 30 lat. Z drugiej strony będąc już na Mierzei Kurońskiej czy zaraz na jej początku w znanym kurorcie o nazwie Zielenogradsk miało się wrażenie, że obserwuje się tą bogatszą część regionu, z zadbaną promenadą i restauracjami blisko morza. Obwodu Kaliningradzkiego nie da się więc opisać w sposób jednolity. Kontrasty uderzają z każdej strony, ciężko dostrzec jest klasę średnią, a wręcz wydaje się jakby jej nie było..

Continue reading “”Mała Rosja” – idealna na dłuższy weekend – co zwiedzić, gdzie zjeść, spać…”