Zaskakujące miejsca na bułgarskim lądzie

Ci z Was, którzy śledzą nas na facebooku mieli okazję już poznać namiastkę naszej zaskakującej podróży do Bułgarii. Zaskakującej, bo mimo, że wiele osób już ją odwiedziło, skupiało się zazwyczaj na atrakcjach dostępnych dla turystów blisko kurortów wzdłuż wybrzeża, a nie zdecydowało się wyruszyć w głąb lądu, gdzie jest masa fantastycznych i nieoczywistych miejsc. My zapamiętamy Bułgarię nie z plaż, ale z niezwykłych jaskini, twierdz i formacji skalnych, naturalnych ‘‘piramid’‘, zapierających dech w piersiach górskich widoków, z noclegu w środku lasu, różowych kąpielisk mineralnych, legend o Turkach i z niezwykłych winiarni z ponad 100-letnimi winami (!). Jeśli interesuje Was taka Bułgaria, to zapraszamy serdecznie do wpisu poniżej. Znajdziecie w nim mapkę z odwiedzonymi przez nas miejscami uzupełnioną też o inne ciekawe miejscówki, do których niestety nie udało nam się dotrzeć w trakcie naszej krótkiej tygodniowej podróży.

Continue reading “Zaskakujące miejsca na bułgarskim lądzie”

Istria – nasza jednodniowa trasa autem

Lubimy wiele wrażeń w jednej podróży i jeśli zabieramy się za zwiedzanie danego regionu, to wiąże się to z pobudkami wcześnie rano po to, żeby móc skumulować w danym dniu jak najwięcej ciekawych punktów do zwiedzania. Czym bardziej różnorodnie – tym lepiej:) Chorwacka Istria wywarła na nas bardzo pozytywne wrażenie. Na jednym półwyspie macie okazję: odwiedzić najmniejsze miasto świata, poczuć klimat Wenecji czy starożytnego Rzymu, skosztować różnorodnej kuchni dzięki wpływom włosko-chorwacko-słoweńskim, zwiedzić małe chorwackie mieściny żyjące swoim powolnym swojskim tempem czy zaglądnąć do miasteczka artystów rozbrzmiewającego muzyką na żywo w każdym możliwym jego zakątku. Region trufli, oliwy i sera ma naprawdę sporo do zaoferowania.

Continue reading “Istria – nasza jednodniowa trasa autem”

NYC w 2dni – nasz stop w podróży do Meksyku

Wiecie z czym najbardziej kojarzy nam się Nowy Jork? Nie, nie ze Statuą Wolności, Mostem Brooklińskim, Times Square czy Empire State Building.. kojarzy nam się z tym, czego nie zobaczycie na naszych zdjęciach, czyli:
1) –> wszechobecnym zapachem maryśki😆 [zwłaszcza w metrze i na ulicach];
2) –> ‘‘czarną muzyką” i piruetami wykonywanymi przez młodych ludzi w metrze – było na co popatrzeć, a przez to, że wykonywali to naprawdę zajebiście tak nas wryło, że nie przyszło nam nawet do głowy, żeby uwiecznić tę chwilę na aparacie;
3) —> z niezawodnymi chińskimi smakami z China Town;
4) —> ze smrodkiem na ulicach i sporą ilością żebraków;
5) —> z najgorszym Mc Donald’em w naszym życiu;
6) —> z drożyzną, ale…. mimo, że ogólnie jest drogo da się z odpowiednim zaplanowaniem wcześniej dorwać fajny nocleg w 4**** hotelu przy Central Parku za 27$/os [szczegóły potem].
Z naszej perspektywy to wszystko buduje ”klimat” tego miejsca, a nie jakieś żółte taksówki czy wieżowce rozpoznawalne na całym świecie. Można się tym zachwycać, ale dla nas była to kolejna betonowa dżungla [wybrały się ”dzikusy” do Nowego Jorku i narzekają😆😆😆]. I chyba tak już zostanie, że jedynym tak naprawdę pasującym nam ogromnym miastem jest Rio de Janeiro z autentyczną dżunglą w samym środku metropolii, pięknymi zielonymi punktami widokowymi  i zjawiskowymi plażami. Ale teraz przejdźmy do tego, co zobaczyliśmy w Nowym Jorku w krótkim czasie i czy w ogóle wypad na 2 dni do tego miasta ma sens.

Continue reading “NYC w 2dni – nasz stop w podróży do Meksyku”

3 dni jeepem po boliwijskim Altiplano!

Boliwia jest wyjątkowa pod wieloma względami. To kraj, na którego terenie mieści się m.in. najwyżej położone miasto świata (–>Potosi oraz El Alto), największe solnisko świata (–> Salar de Uyuni), najwyżej położone jezioro świata (które jest również największym jeziorem wysokogórskim na Ziemi–> Lago Titicaca), Droga Śmierci, okrzyknięta najniebezpieczniejszą trasą oraz najwyżej operująca miejska kolejka linowa (”Mi Teleferico” pomiędzy La Paz y El Alto na 4000m npm). Mało tego, to tutaj operuje również jeden z najwyżej położonych portów lotniczych na świecie: El Alto, na wysokości 4150m npm. Co więcej, będąc na pustyni Salvadora Dali podczas naszego 3-dniowego tripa jeepem po płaskowyżu Altiplano znaleźliśmy się na najwyższej jak dotąd dla nas wysokości w ogóle –> 5.000m npm. O własnych siłach kiedyś wyszliśmy w Himalajach na wysokość 4500m npm na Mardi Himal Base Camp, a tutaj, w Boliwii, na podobnej wysokości poruszaliśmy się jeszcze samochodem! Nigdy nie przypuszczaliśmy, że kiedykolwiek będzie to możliwe, a jednak..!:). 3-dniowa wycieczka jeepem po boliwijskim Altiplano była niezaprzeczalnie niesamowitym przeżyciem mimo tego, że mieliśmy podczas tych 3 dni poważne trudności i nieprzyjemności głównie ze względu na zły wybór lokalnego biura podróży. A poniżej wszystko o tym jak to u nas wyglądało, jak powinno wyglądać i w czym nawalił organizator.

Continue reading “3 dni jeepem po boliwijskim Altiplano!”

Bajeczne widokowo & pyszne BACALAR …

W BACALAR, mieście znajdującym się na liście najbardziej magicznych meksykańskich miast, znaleźliśmy się w jego 13tą rocznicę jako Pueblo Magico🙂 Trzeba przyznać, że jak na rozsławioną popularność tego miejsca byliśmy zaskoczeni dość spokojną atmosferą i sielskim klimatem Bacalar. Przed samym przyjazdem tutaj nie było tak łatwo wybrać satysfakcjonujący nas nocleg ze względu na dość drogie opcje z widokiem na słynną Lagunę Bacalar oraz niepochlebne opinie o wielu miejscówkach. Na szczęście wybraliśmy dobrze i trafiliśmy na klimatyczne domki za 50zł/os. z drobnym śniadaniem od gospodyni w cenie. Mało tego dzięki jej niesamowitej życzliwości i wskazówek mieliśmy okazję jadać tam, gdzie mieszkańcy i spróbować m.in. najpyszniejszą cochinitę pibil w całym mieście [a może i na całym Jukatanie ?:P]. To u niej również skorzystaliśmy z przystępnej ceny za wycieczkę łodzią po lagunie. Wszystkie szczegółowe informacje zebraliśmy dla Was w tym oto wpisie:)

Continue reading “Bajeczne widokowo & pyszne BACALAR …”

Co warto zjeść w Marrakeszu?

Nasz wypad do Marrakeszu był nieco szalony, bo spędziliśmy tam dosłownie trochę ponad dobę. Wracając z Portugalii do Polski zamiast bulić 300zł za bezpośredni bilet powrotny, kupiliśmy bilety za 10EUR do Marrakeszu, następnie nasz kolejny lot za 10EUR ogarnęliśmy do Brukseli, a stamtąd znowu za 10EUR ostatni lot powrotny do Polski 😀 Czasami takie kombinacje wychodzą na dobre i bardzo urozmaicają podróż:) Marrakesz był idealną odskocznią od tego, co w tej podróży było takie typowe, europejskie, a trzeba przyznać, że zatęskniło nam się za egzotycznymi smakami po ostatnich kilku wypadach po Europie. Mimo spędzenia w Maroku tylko 24 godzin, trzeba przyznać, że nie oszczędzaliśmy naszych żołądków i koniecznie chcieliśmy spróbować jak najwięcej typowych lokalnych potraw. Sami zobaczcie jak było smacznie:D

Continue reading “Co warto zjeść w Marrakeszu?”

Andora – nasza lista miejsc z kapitalnymi widokami!

KSIĘSTWO ANDORY istniejące od 1278r. wygląda bardzo niepozornie na mapie. Natomiast niektóre dane na temat tego kraju mogą naprawdę zaskoczyć. Czy wiedzieliście, że to najwyżej położony kraj w Europie ze średnią wysokością terenu 1996 m npm? W Andorze nawet w stolicy czy innych miastach Pireneje są autentycznie na wyciągnięcie ręki. Kraj nie należy do Unii Europejskiej, natomiast posługuje się walutą EURO. Głównym językiem jest język kataloński, natomiast praktycznie wszędzie można dogadać się po hiszpańsku i w wielu miejscach po francusku. W kraju tym brak wojska, brak lotnisk i kolei, brak analfabetyzmu i bezrobocia. Andora jest objęta strefą wolnocłową, a utrzymuje się głównie z turystyki. Najwięcej kraj ten zarabia na turystyce w okresie zimowym mając do dyspozycji świetne warunki pod sporty zimowe i fenomenalne stoki narciarskie. Na krótki wypad do Andory można sobie zawsze pozwolić, bo ten kraj jest tak mały, że mając do dyspozycji samochód spokojnie w max 2 dni objedziecie każdy jego zakątek.

Continue reading “Andora – nasza lista miejsc z kapitalnymi widokami!”

Ceny na Timorze Wschodnim

Walutą obowiązującą na Timorze Wschodnim jest dolar amerykański (1 USD = 100 centavos). Mimo tego, że jest to jeden z najbiedniejszych krajów azjatyckich, ceny na miejscu są wyższe od tych w innych krajach Azji Południowo-Wschodniej. W porównaniu do Indonezji w wielu miejscach należy spodziewać się np. 3 razy wyższych cen noclegów, wypożyczenie skutera może kosztować 4 razy więcej, a wypożyczenie samochodu może zaczynać się od kwoty 100$ na dzień! Ceny brzmią jak z kosmosu jak na ten region świata, jednak da się ogarnąć ten kierunek w całkiem sensownym budżecie pod warunkiem, że będąc na miejscu się nie spieszycie. 😛 Mamy nadzieję, że poniższe informacje zebrane podczas naszego pobytu na Timorze Wschodnim w lutym 2019r. będą pomocne w Waszym planowaniu podróży w tym kierunku.

Continue reading “Ceny na Timorze Wschodnim”

Lwów kulinarnie – lista 13 knajp, które musisz odwiedzić!

We Lwowie byliśmy już cztery razy i za każdym razem mamy niedosyt. Miasto ma wiele do zaoferowania w sferze kulinarnej i to tutaj klimat lokali, knajp, barów i ich tematyka uderzają wieloma zmysłami w odbiorcę. Mało tego to również tutaj znajdziecie m.in. nieco ukrytą knajpę, do której nie wpuszczą Was bez podania hasła, czy najdroższą lwowską restaurację, do której wejdziecie jak do zwyczajnego mieszkania w kamienicy, a drzwi otworzy Wam poczciwy Pan w szlafroku i zaprosi do swojej specyficznej kanciapy, knajpę, gdzie w rachunku obetną Wam jedno zero, knajpę z drinkami w probówkach, czy serwowanymi w gaśnicy, to tu wypijecie wiśniówkę od kominiarza, skosztujecie czekoladek ze słoniną czy nawdychacie się oparów alkoholowych w masce gazowej.. Jadąc do Lwowa zawsze jesteśmy kulinarnie usatysfakcjonowani (owszem, zdarzają się jakieś pojedyncze niewypały) i za każdym razem miasto zaskakuje nas nowymi smakami, ale mamy też swoje ulubione miejsca, do których wracamy nagminnie i o nich opowiemy więcej w tym wpisie.

Continue reading “Lwów kulinarnie – lista 13 knajp, które musisz odwiedzić!”

Pedra Bonita – Rio de Janeiro z innej perspektywy

Rio de Janeiro długo pozostawało w strefie naszych marzeń i wreszcie udało nam się tam zawitać w styczniu tego roku. Nie przepadamy za dużymi miastami, ale Rio to co innego, bo to tutaj znajduje się żywa dżungla w środku miasta, a liczne punkty widokowe z wielu skałek naokoło miasta sprawiają, że poznajemy piękno metropolii z różnych perspektyw. Myśleliśmy, że nic nie pobije widoku z Chrystusa Odkupiciela, na który z resztą udało się nam wybrać bez tłumów (przeczytacie o tym tutaj: https://www.kuukandtravel.com/jak-zrobic-to-bez-tlumow-co-wlaczyc-do-zwiedzania/ ). Okazało się, że bardzo się myliliśmy, a że mieliśmy niewiele czasu i musieliśmy wybrać jedno miejsce na krótki trekking z kapitalnymi widokami, padło na bardzo nam polecaną skałę Pedra Bonita ( dosłownie tłumacząc: ”Piękna Skała”), znaną również jako ulubione miejsce paralotniarzy.

Continue reading “Pedra Bonita – Rio de Janeiro z innej perspektywy”