Wydawałoby się, że nie ma nic prostszego jak złapanie lotu do Australii z Europy za 2100-2500zł (polecamy do tego stronę www.flipo.pl), ‘’trochę’’ oszczędności, zapakowanie podstawowych rzeczy, alkoholu, jedzenia i do przodu! Otóż nie. Mimo, że Australia to w zupełności jeden z najbardziej cywilizowanych krajów, to jednak bez zorganizowania kilku niezbędnych rzeczy przed wyjazdem i świadomości co można, a czego nie można wwieźć na kontynent australijski możemy się trochę zawieść. Spokojnie, skorzystajcie z naszych rad, a na pewno wszystko pójdzie gładko 🙂
P1240068

Rada nr 1:

Bezpłatne zezwolenie na wjazd na teren Australii Polacy mogą otrzymać szybko i bezboleśnie przez stronę internetową: http://www.border.gov.au/Trav/Visi/Visi/Visitor-visas/eVisitor-online-application . Jak to działa? Wypełniacie formularz zgłoszeniowy, a następnie do 24h powinniście z automatu dostać na skrzynkę emailową zezwolenie na 3-miesięczny pobyt w Australii do wykorzystania w ciągu 1 roku od otrzymania emaila. Niby emailowo dostajecie też informację, że powinniście wydrukować dokument i okazać go na lotnisku, ale tak naprawdę celnicy na lotniskach w Australii będą mieli wszystko już w systemie, więc nie potrzebują od Was niczego poza paszportem.

16934078_1529198670442123_1397312035_n (1)

Rada nr 2:

Jeśli chcecie wypożyczyć auto w Australii oprócz własnego oryginalnego prawa jazdy musicie posiadać również prawo jazdy międzynarodowe, które wyrabia się po złożeniu wniosku w urzędzie i dostaje się je już do 7 dni (koszt to 35zł).

16901833_1529198683775455_1899361345_n

Wypożyczenie będzie również niemożliwe bez karty kredytowej, gdyż każda firma w momencie wypożyczenia Wam samochodu musi zamrozić Wam jakąś sumę na karcie aż do momentu jak auto nie zostanie zwrócone do ustalonego punktu. Karta kredytowa jest w zasadzie niezbędna w Australii i możecie nią płacić nawet w mniejszych sklepach na jakichś zadupiach.

Rada nr 3:

Nie wymieniajcie pieniędzy na dolary australijskie na miejscu, pomyślcie o tym wcześniej, wymieńcie pieniądze przed wyjazdem w Polsce. To niewiarygodne po jak niekorzystnym dla nas kursie Australijczycy sprzedają swoją walutę, zwłaszcza na lotnisku wychodzi ona prawie na równi z dolarem amerykańskim! 1AUD to dokładnie 3zł. Jeśli nie macie wyjścia i jesteście w długiej podróży, to radzimy wymienić niewiele pieniędzy i cały czas płacić kartą kredytową – tak, jak my zrobiliśmy.

Rada nr 4:

Dozwolona ilość alkoholu, którą możecie wwieźć do Australii to 2,25l. Zadziwiająca jest natomiast lista rzeczy, których nie można wwozić ze względu na dbanie przez Australijczyków o ich florę i faunę. Nie możecie mieć ze sobą nic do jedzenia: żadnych owoców, warzyw, produktów mięsnych, mlecznych, nawet ‘’głupich ciastek’’, dlatego jeśli po wylądowaniu w Australii zostanie Wam w bagażu podręcznym coś do jedzenia, to nie macie innego wyjścia jak albo to zjeść, albo zostawić na pokładzie samolotu, albo wyrzucić, albo zapłacić opłatę celną za dany, ale nie każdy produkt (przypuszczamy, że ciastka by przeszły za opłatą). Na początku myśleliśmy, że to jakaś ściema, ale po odbytej kontroli na lotnisku w Perth wszystko już było jasne. Po pisemnym zdeklarowaniu z Waszym podpisem na tzw. Immigration Card potwierdzającym, że nie przewozicie żadnego pożywienia, roślin, nawet drewnianych figurek itd. zatrzymuje Was jeden Pan, który ponownie zadaje pytanie czy nie przewozicie czegoś nielegalnie, potem stoicie w kolejce, z której rozdziela się część pasażerów kierując ich na lewą stronę , a część – na prawą stronę. Pasażerowie skierowani na lewą stronę mają otworzyć cały duży bagaż rejestrowany i dosłownie celnik ‘’przetrzepuje’’ całą zawartość w środku, tak jakby szukał czegoś podejrzanego czy nielegalnego, robi to dość skrupulatnie. Na własne oczy widzieliśmy jak niejednej osobie wyrzucono z bagażu jedzenie do kosza. Pasażerowie skierowani na prawą stronę mają postawić w rzędzie swoje bagaże rejestrowane i stanąć pomiędzy nimi, a po chwili zostaje przyprowadzony pies, który węszy czy gdzieś w środku walizek nie ma jedzenia. Celnik, żeby sprawdzić czy pies nie zawodzi celowo wrzuca jedną pomarańczę do wnętrza jednego bagażu, potem przyprowadza psa z oddali, a ten bez wahania zatrzymuje się przy bagażu ze schowaną pomarańczą 🙂 My właśnie byliśmy skierowani na kontrolę z psem. W bagażu mieliśmy tylko Coca-Colę, ale widocznie z napojami nie robią problemów. Mało tego, jeśli wybieracie się już na terenie Australii promem na jakąś wyspę to również ze względu na ochronę tamtejszej fauny i flory nie można przewozić ze sobą tam jedzenia. Z kolei jak już będziecie wyjeżdżali z Australii, nie powinniście mieć problemów z przewożeniem niektórych produktów. My mieliśmy ze sobą owoce i ciastka jak wyjeżdżaliśmy z Perth na Bali. Piszemy o tym, bo w naszym hostelu powiedziano nam, że celnicy nie przepuszczą nas z jakimkolwiek jedzeniem do samolotu. Okazało się inaczej.

Rada nr 5:

Nie zdziwcie się jak już na lotnisku, z którego wylatujecie do Perth (w naszym przypadku było to malezyjskie Kuala Lumpur) zanim wsiądziecie na pokład zostanie przeprowadzony z Wami wywiad z celnikami decydującymi czy zostaniecie wpuszczeni do samolotu. Pytają oczywiście jakiej narodowości jesteście, sprawdzają paszport, pytają o cel podróży, na jak długo tam jedziecie, a bardziej podejrzanych delikwentów jeden celnik kieruje do kolejnego na podwójną kontrolę.

16923649_1529198697108787_781951500_n

Jeśli chcielibyście dokładniej zaplanować swój wyjazd do Australii (zwłaszcza do WA- Western Australia) mając przed sobą rzeczywistą ocenę kosztów pobytu na miejscu, zapraszamy na nasz wpis: ‘’8 dni pobytu w Australii Zachodniej za 400AUD na osobę!’’ 🙂

16933432_1529198677108789_982511198_n

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *