Merida – smaki Meksyku w wyszukanym wydaniu

W podróży na pierwszym miejscu stawiamy doświadczenia kulinarne. Z reguły wybieramy najtańszą i najprostszą kuchnię z jadłodajni, barów czy straganów ulicznych, natomiast nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie spróbowali od czasu do czasu czegoś bardziej wytwornego. Nasz meksykański znajomy przed naszą podróżą polecił nam świetną restaurację w Meridzie z meksykańskimi daniami serwowanymi w nieco wyszukanej formie. Było to pierwsze miejsce w Meksyku, które sprawiło, że pokochaliśmy tamtejszą kuchnię. Sporo potraw próbowanych później w innych miejscach wypadało słabiej na tle tych z Maiz de lo Alto, czyli wspomnianej restauracji z Meridy.

Continue reading “Merida – smaki Meksyku w wyszukanym wydaniu”

Boliwia kulinarnie – jedzenie na wsi i w mieście

Będąc w Boliwii warto spróbować lokalnego jedzenia zarówno na wsiach jak i w miastach, nie ograniczać się tylko do miast, chociaż fakt faktem w samych miastach w zależności od regionu również napotkacie na różne tendencje kulinarne. Niemniej jednak jedzenie na boliwijskich wsiach znacznie różni się od jedzenia w miastach.

Continue reading “Boliwia kulinarnie – jedzenie na wsi i w mieście”

Smaki Sewilli: Restauracja Eslava – dlaczego warto?

Będąc w Sewilli jedynie 3 dni nie miałam zbytniej okazji przetestować jej dogłębnie kulinarnie, więc mam lekki niedosyt 😛 Ale na pewno mogę Wam polecić restaurację ”Eslava”, w której skosztujecie tapas w zupełnie innym wydaniu! Nazwy ”cygaro Bequera” (hiszp. cigarro de Bequer) czy ”krew z cebulką” (hiszp. sangre encebollada) pewnie nic Wam nie mówią i wręcz brzmią dziwnie i nie zachęcają zbytnio do skosztowania tych dań.. ale no własnie: możecie się zaskoczyć 🙂

Continue reading “Smaki Sewilli: Restauracja Eslava – dlaczego warto?”

Gotujemy po birmańsku!

Jak najlepiej poznać kuchnię birmańską? Jadanie w lokalnych barach z Birmańczykami jak najbardziej w tym pomaga, ale to nie to samo, co gotowanie z lokalną ”gosposią”… Zwłaszcza, że możecie w tym przypadku uczestniczyć w procesie przygotowania produktów (udajecie się razem na targ, gdzie wszystko się zaczyna), a potem w przygotowaniu przeróżnych dań, zwłaszcza tych typowo tradycyjnych (trzeba o tym wspomnieć, bo to Wy wybieracie czego chcecie nauczyć się gotować podczas cooking class, warto kłaść nacisk na to, co jadają Birmańczycy w domach). My z ręką na sercu możemy Wam polecić cooking class u ‘Y Wine’ w Nyaung Shwe za 15.000MMK(45PLN) od osoby (w naszym przypadku to Michał gotował, a ja trzaskałam zdjęcia i później kosztowaliśmy razem przyrządzone dania, a mimo to zapłaciliśmy tylko za 1 osobę!).

p1200174

Continue reading “Gotujemy po birmańsku!”