Australia bez wątpienia jest jednym z najdroższych miejsc na pobyt wakacyjny nawet jeśli zorganizujemy wyjazd samodzielnie, na miejscu będziemy spali w najtańszych miejscach i od czasu do czasu wykupimy wycieczkę w jakieś miejsce, spłukamy się niesamowicie (nie wspominając już o bilecie lotniczym z Polski)! Nigdy nie wykupujcie wycieczek na miejscu, praktycznie każda wycieczka w ofercie cenowo nie wychodzi mniej niż 100AUD/300zł za osobę! Wynika to z tego, że w Australii trzeba pokonać czasem nawet 200-300km w jedną stronę, żeby dojechać do jakiejś atrakcji, no właśnie: a skoro są takie duże odległości najlepiej jest wynająć auto, które również posłużyłoby jako miejsce na nocleg – i w ten sposób pozbywamy się najgorszych kosztów. Dodajmy do tego jeszcze gotowanie na własną rękę i wybiórczość jeśli chodzi o atrakcje do zobaczenia, a będziemy miło zaskoczeni! Benzyna w Zachodniej Australii jest tańsza niż w Polsce o około 1PLN na litrze, kosztuje 1,25AUD/3,75PLN w najtańszych miejscach. My zmieściliśmy się w 400AUD/1200PLN za osobę spędzając tam 8 dni/7 nocy, w czym też były 3 noclegi w hostelach(musicie do tego doliczyć bilet lotniczy z Polski – najtańsza opcja w obie strony to około 2100-2500PLN za osobę, my za lot Air Asia z Wietnamu zapłaciliśmy około 400-500PLN). Poniżej szczegóły naszych wydatków.

P1240212

Całkowity nasz wydatek na 2 osoby podczas pobytu w Australii Zachodniej (precyzyjniej: w Południowo-Zachodniej) to 800AUD/2400PLN, a poniżej rozłożenie kosztów na poszczególne wydatki i masa wskazówek po to, żebyście mogli to zrobić jeszcze taniej 🙂 :

1.Auto Kia Cerato hatchback wypożyczyliśmy na 5 dni przez firmę Hertz w Perth. Najpierw dokonaliśmy rezerwacji na stronie kayak.com, a potem po przylocie na lotnisko w Perth wsiedliśmy w autobus do centrum za 4,60AUD od osoby i przeszliśmy z przystanku (niestety nie pamiętamy nazwy) na ulicę Murray St 475, gdzie miesci się biuro firmy Hertz i stamtąd zaczęliśmy naszą podróż autem. Wypożyczenie auta wyszło nas 34AUD na dzień, czyli 170AUD/510PLN na 5 dni, do tego doliczono nam kilka opłat: np. za serwisowanie, czyszczenie samochodu (czyli razem wyszło nas: 230AUD za 5 dni). Żeby w ogóle wypożyczyć samochód musicie posiadać kartę kredytową, gdyż przy wypożyczeniu zamrażają Wam pewną sumę na karcie, którą później do 10dni odzyskujecie. Nam zamrozili 416AUD/1248PLN. Firma jest już otwarta od 7:00 rano, więc dzięki temu po przylocie o 5:30 nie traciliśmy czasu, tylko od razu tam przyjechaliśmy po auto. Mamy znajomego w Perth (w tym czasie niestety był na wakacjach), który chciał nam pomóc załatwić taniej auto, ale okazało się, że inne firmy mimo tego, że oferują auto za tylko 25AUD dziennie, każą dopłacać 100-200AUD za to, że wybieracie się w dalszą podróż, a nie tylko w okolice Perth. Dlaczego nie wypożyczyliśmy camper vana? Na pewno byłoby to wygodniejsze, ale zdecydowanie droższe na 2 osoby i czy tak konieczne na 5dni? Poniżej na zdjęciach macie niby ciekawe oferty od 35/39AUD na dzień, ale wystarczy doczytać jakie spalanie paliwa ma auto, większość pali jak smoki do 14-15litrów, a nasza Kia-neczka miała spalanie 6-7l! Za vana przypuszczalnie zapłacicie również wyższe ubezpieczenie.

P1240215

20170220_211044

20170220_211019

Poza tym nie wszędzie dozwolone jest (przynajmniej tam, gdzie my się poruszaliśmy) wjechanie campervanem czy też jeepem. Np. na pustynię Pinnacles nie wjedziecie dłuższymi samochodami (chodzi o ochronę przyrody, mały samochód nie wyrządzi takiej szkody, poza tym należy się tam poruszać z prędkoscią do 10-20km/h i trzymać się ‘’szlaku’’), a w wielu miejscach parkingowych w okolicy Cervantesa jest zakaz wjazdu dla camperów i jeepów właśnie.

P1230884

Jeśli chodzi o podstawowe potrzeby, jak np. prysznic na aplikacji Wiki Camps wyświetli Wam się gdzie w pobliżu możecie skorzystać z publicznego gorącego/zimnego prysznica, toalety, ławeczek pod picnic itd. Aplikację ściągnijcie sobie na komórkę tuż przed wyjazdem do Australii, gdyż działa ona bezpłatnie przez 2 tygodnie od momentu jej zainstalowania.

16790815_1313819258657571_1857545739_n

2.Co z ubezpieczeniem samochodu na wypadek szkody? Musicie je dodatkowo wykupić, nigdy nie róbcie tego w firmie, w której wypożyczacie samochód (Hertz chciał chorą cenę 4000AUD!). Lepiej udać się np. do firmy Allianz na miejscu lub jakiejś innej, niestety tu musicie poszperać w internecie, ale najtańsza opcja to 7AUD na dzień. My źle to załatwiliśmy i od razu przez stronę kayak.com wybraliśmy opcję ubezpieczenia za około 40AUD, a dlaczego uważamy, że popełniliśmy błąd? Otóż w momencie jak walnęliśmy kołem w krawężnik i przekrzywiliśmy felgę i chcieliśmy zadzwonić do firmy Allianz, w której mieliśmy wykupione ubezpieczenie, okazało się, że wykupiliśmy je w Stanach Zjednoczonych! Dacie wiarę? Więc jak zadzwoniłam na numer Allianz do Perth, to nikt nie mógł znaleźć naszej polisy ubezpieczeniowej i w końcu jakiś kumaty kierownik wyjaśnił mi, że muszę zadzwonić niestety do USA.. Podarowaliśmy sobie to i stwierdziliśmy, że poczekamy aż Hertz naliczy nam ile mamy zapłacić za tę ‘’szkodę’’, a potem zgłosimy się emailowo o zwrot kosztów do USA..

3.Od razu na lotnisku wykupcie sobie kartę SIM z internetem i połączeniami w obrębie Australii. Jakby a nóż cos Wam się stało podczas podróży autem, zawsze macie możliwość zadzwonić po pomoc, poza tym wierzcie nam, będziecie potrzebować internet, żeby sprawdzić wiele informacji podczas podróży, więc nie oszczędzajcie na tym. My zapłaciliśmy 20AUD/60PLN za kartę 3GB wraz z połączeniami na terenie Australii. Internet służył nam do końca 8-dniowego pobytu tam. Pamiętajcie tylko, że na totalnych zadupiach nie będzie nawet zasięgu komórkowego, dopiero jak zbliżycie się do jakiegoś miasteczka to będzie Wam działała komórka, więc tak naprawdę jakby stało Wam się cos w szczerym polu, nikt Wam tak czy siak nie pomoże…taki mały szczegół.. Numer alarmowy to: 000 (3 zera).

4.Jak już wspominaliśmy odległości w Australii są niesamowicie duże, dlatego tankując auto nigdy nie oblicza się ile benzyny teoretycznie może nam gdzieś starczyć, bo jak się później okazuje przez 200-250km nie natraficie na ani jedną stację benzynową. Na początku ciężko nam było sobie to wyobrazić, ale tak niestety jest. Załadujcie sobie na komórkę aplikację: Fuel Map (swoją drogą po jej załadowaniu nie potrzebujecie już do niej internetu), to przynajmniej wyskoczy Wam, gdzie macie najbliższą stację, czasem też pojawiają się na mapce ceny benzyny w różnych miejscach, ale tankujcie do pełna, chyba, że jesteście przy końcówce podróży. Przez 5 dni przejechaliśmy około 2500km i benzyna wyniosła nas 190AUD/570PLN. Średnia dozwolona prędkość poruszania się po drodze poza obszarem miast to 90-110km/h, w miastach/miasteczkach 40-60km/h. Na początku możecie przeżyć lekki szok prowadząc po lewej stronie drogi, ale szybko się przyzwyczaicie, poza tym większość czasu macie wrażenie, że jesteście na drodze sami i jedziecie po 100km cały czas prosto, końca nie widać 😛

P1240017

P1240201

My najpierw wyruszyliśmy na północ od Perth, najdalej byliśmy w miasteczku Cervantes, potem na południe od Perth zwiedziliśmy miasteczka przy wybrzeżu: Rockingham, Mandurah, Bunbury, Busselton, a najdalej na południe byliśmy w Albany i okolicy, potem chcieliśmy dostać się do Esperance, ale nas zawrócono przez powodzie, które zerwały 2 mosty na drodze w to piękne miejsce; pamiętajcie, że jak jedna droga jest zamknięta, np. właśnie główna trasa na Esperance zajmująca z Albany 5-6h, to żeby tam dojechać okrężną drogą trzeba poświęcić minimum 12h, nie ma ‘’skrótów’’, to już jest przeprawa i nie wiadomo co dalej nastąpi po drodze… My zrezygnowaliśmy, bo został nam 1 dzień, poza tym i tak musieliśmy jechać okrężną drogą do Hyden, żeby zobaczyć słynną Wave Rock (i szczerze cudem udało nam się tam dojechać przez podtopione drogi, ale nie ma co narzekać, bo Kia-nka dała radę :P).

P1240206

P1240224

W ogóle w trasie można się zaskoczyć jak nagle zwykła betonowa droga zamienia się w drogę z ubitym żwirem i można tak jechać nawet przez 100km – GPS nawet nie sygnalizuje różnicy w rodzaju nawierzchni (naszym GPSem była niezawodna aplikacja maps.me)!

P1240221

To, co na pewno musicie ze sobą mieć w momencie wypożyczania auta to prawo jazdy polskie + drugie – międzynarodowe (koszt wyrobienia to 35zł /w Krakowie/ i dostaniecie je do 7dni). Autem może jeździć oprócz osoby wypożyczającej jej członek rodziny, ale –uwaga! – który mieszka pod tym samym adresem i jest on wskazany na jego prawie jazdy.

5.Gdzie nocowaliśmy? Tak naprawdę przez większość pobytu spaliśmy w aucie. Jest jedna zasada: możecie spać w aucie wszędzie, gdzie nie ma zakazu zatrzymywania się na noc. Są znaki, na których widnieje informacja: ‘’No staying overnight’’ (Zakaz nocowania). My działaliśmy trochę bezpieczniej i nawet nie spaliśmy w miejscach, gdzie pisało ‘’No camping’’, mimo, że tak naprawdę nie mieliśmy campera, tylko spaliśmy w aucie, ale woleliśmy nie ryzykować płacenia grzywny.

P1230999

Warto pomyśleć o zatrzymaniu się na nocowanie/poszukanie miejsca jak jest jeszcze jasno, niby pomoże Wam tak czy siak aplikacja Wiki Camps, ale jest niestety wiele miejsc: campgrounds, które są płatne, więc jeśli nie chcecie płacić i zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, nie róbcie tego po ciemku. Campingi płatne, które mijaliśmy kosztowały od 18 do 28AUD/54-84PLN za campera na noc). Pogoda nas nie rozpieszczała przez pierwsze 4 dni, więc w nocy mieliśmy przyjemne 14 stopni. W Cervantes spaliśmy w zatoczce przy drodze, w drodze do Albany – w jednej z picnic areas, które były oznaczone na naszej aplikacji: Wiki Camps Australia jako ‘campground’, potem na innej picnic area z ogniskiem niedaleko Bunbury, a noc przed oddaniem auta przed wjazdem do Perth na jakims parkingu z supermarketami. Także 4 noclegi wyszły nas za darmo. Poza tym spędziliśmy 1 noc w 1849 Backpackers Hostel w Albany za 33AUD/99PLN/os/noc (niestety nie dało się taniej w tym miejscu :/ ale plusem było śniadanie i kolacja w cenie, i położenie hostelu w centrum uroczego miasteczka, darmowe wi-fi i parking) i spędziliśmy 3 dni/2 noce w Billabong Hostel Resort w Perth po oddaniu wypożyczonego samochodu za 22AUD/66PLN/os/noc (ośrodek miał basen, a w cenie było również śniadanie, wi-fi było oczywiście dostępne).

20170212_064251

20170211_091845

P1240538

P1240540

6.Gdzie i co jedliśmy? W Australii jest sporo tzw. miejsc na picnic, w których możecie skorzystać z grilla, rzadziej z ogniska. My zaopatrzaliśmy się w jedzenie z supermarketu Woolworths, który wydawał się mieć najbardziej przystępne ceny, a mięso przyrządzaliśmy właśnie w miejscach piknikowych.

P1240304

P1240324

P1240318 P1240309

Jeśli jedziecie na północ od Perth do Cervantes, to nie róbcie tego błędu co my i oczekujcie, że tam taniej kupicie cokolwiek do jedzenia. W General Store (jedynym dużym sklepie w Cervantes) niektóre ceny są nawet 3 razy wyższe niż w Woolworths!!! Przykład? Zwykły chleb tostowy kosztuje 7,50AUD/22,50PLN zamiast 2-2,50AUD/7,50PLN, za 0,5kg winogron zapłacicie 14AUD zamiast 5AUD, tylko cena 1kg pomidorów była standardowa dla obu sklepów(5AUD). Ceny są po prostu straszne. Na jedzenie razem wydaliśmy około 100AUD/300PLN na cały pobyt i zostało nam jeszcze sporo śniadaniowego peanut butter/masła orzechowego w słoiku (przyda się w Indonezji :P), bananów (najniższa cena za banany to 1,99AUD/6PLN, ale można też dać 5AUD za 1kg za ‘’super’’ okazy) i marchewek 😛 (1kg marchewek kosztuje w Australii 1AUD/3PLN). Oto przykładowe ceny produktów w Woolworths: 1kg fileta z kurczaka – 9AUD/27PLN, 500g mięsa z kangura – 9AUD, 3-4 steki z jagnięciny – 6-7AUD/18-21PLN (rekord to 6 steków za 9AUD w Albany), peanut butter w mniejszym słoiku – 3AUD/9PLN, w ogromnym słoiku – 6AUD/18PLN, 1 cukinia – 0,70AUD/2,1PLN, tuńczyk w puszce – 1,50AUD/4,50PLN, sos tatarski/ranch sauce w sporej butelce – 1,59AUD/4,80PLN, chleb – 2,50AUD/7,50PLN, Coca Cola 2l w przecenie w Albany za 2,05AUD/6PLN, woda mineralna w dużej butelce – 0,70AUD/2,10PLN. Uwaga! Nie kupicie alkoholu w supermarketach na głównej hali, są do tego osobne sklepy (tzw. Liquor stores), a najtańszy alkohol to wino Sauvignon Blanc za 6AUD/18PLN. Lokalne piwo XXX Gold jest praktycznie najtańsze, sześciopak kosztuje około 12AUD/36PLN. Nie skusiliśmy się na piwo w knajpce, bo nawet w najtańszych miejscach, gdzie piło się z plastikowego kubka piwo kosztowało minimum 9 AUD/27PLN! Standardowe ceny w restauracjach to: 25AUD/75PLN za sałatkę z kurczakiem, 30-50AUD/90-150PLN za drugie danie, 12AUD/36PLN za zupę bądź deser. Na jeden taki deser skusiliśmy się w Cervantes:

20170209_125049

Poza tym raz zjedliśmy w jakimś fastfoodzie w Perth tańszym niż Mc Donald’s, gdzie za 2 burgery podczas Happy Hours zapłaciliśmy 5AUD/15PLN. Na plaży na północy Perth za lody o smaku jogurtowo-bananowym zapłaciliśmy 5,50AUD/16,50PLN od osoby.

P1240425

W 2 hostelach, w których spaliśmy zaskoczono nas bardzo pozytywnie wypasionymi kuchniami, które tam mieli, w których Michał pichcił mi kurczaka bądź jagnięcinkę 😛

20170211_091723

20170215_095924 20170216_193013

Dla tych bardziej leniwych: polecamy gotowego ciepłego kurczaka z Woolworths za około 7AUD/21PLN, a spokojnie starczy Wam we dwoje na obiad i kolację.

7.Co z kosztami za atrakcje? Tutaj najbardziej się zaskoczyliśmy, bo wydaliśmy tylko 28AUD/84PLN na wszystkie atrakcje na 2 osoby (42PLN na osobę!). Jakim cudem? A takim, że skrupulatnie dobraliśmy naszą listę miejsc, których nie można pominąć, jak również miejsc, które są tańsze lub za darmo, a mogą zastąpić inne podobne, a zdecydowanie droższe.. Głupi przykład: jeśli chcecie zobaczyć kangury i koale po co wydawać prawie 30AUD za wstęp do zoo w Perth i drugi raz tą samą kwotę w Cavernsham National Park, jeśli możecie zobaczyć je w Yanchep National Park płacąc tylko za wjazd autem: 12AUD, i na tym samym bilecie odwiedzając pustynię Pinnacles! 🙂 W Yanchep napotkacie kangury i koale w ich środowisku naturalnym, nikt Wam nie doniesie koali do zdjęcia – i tak powinno być, koale w dzień spią i nie powinno im się przeszkadzać, więc powinniście je spotkać w pozycji spiącej na drzewie, a nie wyrywać je na siłę do zdjęć (tak jest podobno w Cavernsham Parku).

P1230954 P1230934

P1230968 P1230967 P1230977

My dodatkowo mieliśmy szczęście, że w 2 pierwsze dni jazdy autem zobaczyliśmy zwyczajnie na drodze kangury z 6 razy i strusie – 2 razy (wyklinaliśmy pogodę, a tak naprawdę to jej zasługa, bo zwierzęta te wychodzą z ukrycia znacznie częściej w chłodniejsze, deszczowe dni :)).

20170211_214123

P1230850

P1230854

Zwiedzając Albany i parki narodowe w okolicy tego malowniczego miasteczka nic nie płaciliśmy (co prawda stały automaty przy wjeździe do Two Peoples Bay Reserve, Little Beach czy Tondirrup National Park, ale tylko i wyłącznie na kartę kredytową (opłata za wjazd autem – 12AUD), więc pomyśleliśmy, że jak ktoś nas złapie na niepłaceniu powiemy, że mamy przy sobie tylko gotówkę 😛 ale nikt nikogo nie łapał, i sporo ludzi nic nie płaciło:) Żeby wejść do ANZAC Center płacicie w cholerę, a tak naprawdę naokoło jest sporo ciekawych miejsc dostępnych za darmo (na wzgórzu Adelaide) ze schronami, rakietami i armatami używanymi podczas I wojny światowej): jest trochę do przejścia i zwiedzenia na tym terenie całkowicie za darmo:

P1240124 P1240132

Jest też wiele punktów do nurkowania z rurką w okolicy Albany, ale niestety pogoda nie pozwoliła nam ich wypróbować. Jeśli chodzi o obserwowanie wielorybów, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że jest to możliwe w okresie zimowym w Australii czyli w europejskim sezonie letnim, więc tego też nie sprawdziliśmy. Na wjazd autem do parku narodowego przy Wave Rock wydaliśmy 10AUD (opłata za auto) i tam skorzystaliśmy jeszcze z grilla i szlaku prawie 4-kilometrowego przy końcówce konrketnie podtopionego przez powódź:

P1240236

P1240266

YDXJ0321  To skąd jeszcze te 6AUD wydatku? Zapłaciliśmy 3AUD/9PLN na osobę za wstęp na najdłuższe molo na południowej półkuli ziemskiej, które znajduje się w Busselton i ma prawie 2 km długości!
YDXJ0348 YDXJ0346

W Perth nie płaciliśmy za żadne atrakcje, zwiedziliśmy standardowo jak wszyscy King’s Park, Elizabeth Quay, London Court Northbridge. Nie wybraliśmy się na Tower Bell, z której można było zobaczyć widok na miasto, bo wcale nie zrobiła na nas wrażenia z zewnątrz, a stoi zaraz przy Elizabeth Quay z wysokimi wieżowcami, więc nie widzieliśmy sensu wychodzenia na górę wieży.

P1240471 20170216_193111Poza tym w Perth mieliśmy farta, bo dostaliśmy za darmo od jednej pary w Walentynki bilety na spektakl kabaretowy, który normalnie kosztował 39AUD/117PLN od osoby! Poza tym można było tam wnieść własny alkohol, zabrać kubeczki, i tak wypiliśmy tam całe wino 🙂 Byliśmy w Perth podczas Fringe World Festival, więc sporo spektakli w tym czasie rozgrywało się w wielu punktach miasta, koncertów również (minimalna kwota za spektakl to 25AUD/75PLN), ale skorzystaliśmy tylko z tego darmowego 🙂 To, co spodobało nam się w Australii to fakt, że nie płaci się w ogóle za parkingi przy plaży i w wielu innych miejscach jak np. Busselton Jetty – najdłuższe wspomniane molo ( w centrum Perth płaci się normalnie, podziemne parkingi kosztują minimum 4AUD za godzinę), i tak jak wcześniej wspominaliśmy – nie płaci się za wiele atrakcji turystycznych, płaci się za auto albo za nic. Miejscem, które nas intrygowało, a nie zdążyliśmy tam zajrzeć jak i też wiązało się z wysoką opłatą za wstęp (około 30AUD) było więzienie na południu Perth w Fremantle, w którym można zwiedzać tunele pod ziemią z kaskiem z latarką. Przypuszczalnie cena jest wyższa z przewodnikiem, który jednak jest potrzebny do tego typu wycieczki.

8.Nasze koszty przemieszczania się środkami transportu publicznego to na osobę: 2×4,60AUD za bilet autobusowy na i z lotniska, 2×4,60AUD za pociąg na 2 strefy (bilet jest ważny 2h) z centrum Perth na piękną plażę Cottesloe położoną na północy i z powrotem; i to by było na tyle, bo cały czas po samym Perth poruszaliśmy się pieszo, nieważne czy mieliśmy 2, 3, 4 czy 5km do celu. Nasz hostel był oddalony o około 2km od samego centrum, ale nie uważamy, że była to zła lokalizacja patrząc na cenę 66zł za osobę w spokojniejszym nieco miejscu z basenem:

20170216_121522

No to teraz podsumowanie wydatków, żeby wszystko było jasne 🙂 :

1)wypożyczenie auta + ubezpieczenie – 230+40=270AUD

2)paliwo – 190AUD

2)noclegi: auto + hostel w Albany + 2 noce w hostelu w Perth – 0+33×2+22×4=66+88=154AUD

3)jedzenie + napoje: około 100AUD

4)transport: pociąg + autobus –  36,80AUD

5)wstępy do atrakcji turystycznych – 28AUD

6)karta SIM z internetem i rozmowami na terenie Australii – 20AUD

Razem wychodzi: 270+190+154+100+36,80+28+20=798,80AUD (niecałe 2400PLN na 2 osoby).

 

Można tak naprawdę było wydać mniej unikając noclegu w Albany (ale szczerze: było tam świetnie :)) czy też kupując towar do jedzenia na samym początku w Perth zamiast w trzykrotnie droższym Cervantes (człowiek uczy się na błędach) 🙂 Wtedy już wyszłoby to nas jakies 70AUD mniej, także pamiętajcie, że to noclegi generują najwyższe koszty. Z naszej perspektywy również polecamy nie sam ‘’wypad’’ do Australii jako taki, ale po drodze zwiedzenie taniej i przepięknej Indonezji (loty na Bali są z Perth bardzo tanie), a doświadczycie miłego przeskoku cenowego i poczujecie się przez chwilę, że stać Was na wszystko 🙂

P1230820

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *