Zapraszamy na listopadową wyprawę do Nepalu do Sanktuarium Annapurny (4130m npm) !

Zapraszamy na 🎒WYPRAWĘ Z PLECAKIEM🎒 z Kaśką do #NEPAL u od 1-18.11.19 (—> 18dni)❗️Zwolniły się nam 1-2 decydujące miejsca❗️ Może znajdzie się gdzieś w czeluściach internetu jakaś pozytywnie zakręcona duszyczka, która dołączyłaby do mojej grupy w tym terminie? 😁


KOGO SZUKAMY?
– osoby chcącej przeżyć niesamowitą przygodę❤️
– osoby kochającej góry🏔 i pozytywnie nastawionej do świata🗺😎
– osoby z ogólnie dobrą kondycją (🏔wysokogórskie przygotowanie👣 nie jest konieczne) i dobrym stanem zdrowia👌
Continue reading „Zapraszamy na listopadową wyprawę do Nepalu do Sanktuarium Annapurny (4130m npm) !”

Jak zachorowałam na dengę w Azji Południowo-Wschodniej

Nigdy nie sądziłam, że nasza kolejna dłuższa podróż po Azji będzie miała taki finał.. ba, nigdy nawet nie wierzyłam w to, że ja, taka niby zaprawiona w podróżach, polegnę od ukąszenia jednego wrednego komara (może dlatego, że zawsze miałam na sobie dziesiątki ukąszeń i nic się nie działo, nie wiem..). Takie sytuacje w życiu sprawiają, że człowiek jednak pokornieje i już nigdy nie przyjdzie mu do głowy powiedzieć komukolwiek: ”Jak stosujesz repelenty i śpisz pod moskitierą, to nie ma ryzyka” czy nawet: ”Denga to strasznie rzadka choroba tropikalna, a jak już Cię dopadnie, to przejdziesz ją jak grypę i po sprawie. Nie ma się czym przejmować.” Prawda jest taka, że żadne z tych stwierdzeń w moim przypadku się nie sprawdziło. Mało tego: ”moje” objawy dengi i przebieg choroby nie były do końca ”książkowe”, aczkolwiek moja choroba została sklasyfikowana jako ostry przypadek gorączki dengi (w moich papierach wskazali ”severe dengue fever”), czyli znalazłam się w statystycznych 10-15% zachorowań (80% przypadków przechodzi dengę ”bezobjawowo”, czyli zazwyczaj jedynie gorączkuje, czemu towarzyszy również przeziębienie).

Continue reading „Jak zachorowałam na dengę w Azji Południowo-Wschodniej”

Pakuj plecak i jedź z RUDĄ na 18 dni do NEPALU!

Na przełomie października i listopada tego roku rusza 18-dniowa wyprawa do Nepalu 😍❤️🎒

Tym razem czeka nas dłuższy treking (10 dni) do Sanktuarium Annapurny (4130m npm) tuż pod szczytem Annapurny (8091m npm), a trasa wiedzie przez Poon Hill (3.210m npm) oraz Machhapuchhre Base Camp (3.700m npm)❗️.💪👌🗻🏔

Poza tym tak jak do tej pory w programie jest zwiedzanie 3 dawnych Królestw Doliny Kathmandu: Kathmandu, Patan oraz Bhaktapur, oraz przejazd nad urocze jezioro Phewa do Pokhara, będącej naszą bazą wypadową na treking na ABC, oraz miejscem, gdzie oprócz relaksu 🚣‍♀️🚣‍♂️będzie można skorzystać ze sportów ekstremalnych:D👍💪

Dla zainteresowanych również dostępna będzie opcja przelotu nad szczytem Mt. Everest (czyli po lokalnemu: Czomolungmą) 😎

Continue reading „Pakuj plecak i jedź z RUDĄ na 18 dni do NEPALU!”

Nasze wrażenia z Bangladeszu

Ostatnie dni w Bangladeszu były dość zaskakujące i oczywiście kolejny raz sporo się wydarzyło. To, co zdecydowanie najlepsze w tym kraju to, jak już wspominaliśmy, ludzie oraz jedzenie! Najgorszym problemem są problemy środowiskowe : ludzie żyją autentycznie na śmietnikach, mają gdzieś otaczającą ich przyrodę; powiecie, że w Azji tak jest wszędzie – byliśmy już w 20 krajach azjatyckich i to co zobaczyliśmy tutaj przebiło kilka razy dotychczasowe śmieciowe doświadczenia :/ Nawet w parkach naturalnych chodzi się dosłownie po śmieciach, wyjdziesz z hotelu, wchodzisz na śmietnik –> WSZĘDZIE!. Źle prowadzona polityka rządu; rządu , który jest jednym z najbardziej skorumpowanych w całej Azji, doprowadza do porządnych zaniedbań środowiskowych jak i kulturowych, historycznych (nie dba się o elementy własnego dziedzictwa kulturowego, nie odrestaurowuje się autentycznych perełek kraju tylko pozwala na ich zaśmiecanie i znieważenie). Nie poprawia się bytu ludzi w społeczeństwie, gdzie ponad 60% ludności żyje w biedzie, a około 57% to analfabeci.

Continue reading „Nasze wrażenia z Bangladeszu”

Sonargaon + replika pałacu Taj Mahal – intrygujące oblicze Bangladeszu

Dzisiejsze bengalskie Sonargaon położone w niedalekiej odległości od Dhaka odgrywało niegdyś znaczącą rolę w tamtejszym Wschodnim Bengalu. Kiedyś to miejsce nazywało się Suvarnagram, mający tysiąc lat starożytny ośrodek miejski był jedną ze stolic i portów rzecznych Wschodniego Bengalu. Historia mówi, że lokalny indyjski król Danujmadhob Doshoroth Dev założył stolicę Suvarnagram w tym miejscu w XIII wieku n.e. Sonargaon był jednym z centrów administracyjnych niezależnego Sułtanatu Bengalu aż do 1610 roku czyli czasów jego okupacji przez Mogołów (muzułmańskich władców Indii Północnych pochodzenia turecko-mongolskiego).

Continue reading „Sonargaon + replika pałacu Taj Mahal – intrygujące oblicze Bangladeszu”

Nasz pierwszy dzień w Bangladeszu

No to dotarliśmy do Bangladeszu ! Dopiero spędziliśmy tu jeden dzień, a tyle się wydarzyło  Nawet wystąpiliśmy w sesji zdjęciowej do lokalnego magazynu 😂 Lokalne dziewczyny zachwycają się urodą Kuduka twierdząc, że wygląda jak Brad Pitt w filmie ”Troja”  😂 Oboje co prawda nie możemy się opędzić od zdjęć, które ciągle wszyscy chcą sobie z nami robić, ale Kuduk ma minimalnie większe powodzenie 

Continue reading „Nasz pierwszy dzień w Bangladeszu”

Nepal: ABC 4130m npm helikopterem

Tym, którzy będąc w Nepalu mają mocno ograniczony czas i nie mogą pozwolić sobie na 8-10dniowy treking do Annapurna Base Camp/ABC (4130m npm) polecamy podróż helikopterem w to miejsce z Pokhary. Tak, to na pewno nie to samo co dojsc na ABC własnymi siłami, co nie oznacza, że nie warto skorzystać – wręcz przeciwnie! Koszt ”imprezy” wytargowałam na 240USD/816zł na osobę, lot miał trwać 15 min w jedną stronę i 15 min z powrotem, a po wylądowaniu na ABC mielismy mieć 30min, w ostatecznosci wyszło – 45min 🙂 To był pierwszy lot helikopterem w moim życiu, co więcej – obok pilota, i to jeszcze w takich okolicznosciach przyrody! Szczegóły poniżej.

Continue reading „Nepal: ABC 4130m npm helikopterem”

Nasze smaki z podróży !

Lubicie próbować nieznane Wam smaki innych kultur? My zdecydowanie tak  To właśnie ten aspekt podróży uwielbiamy najbardziej  Nie zawsze to, co wygląda obrzydliwie smakuje jak wygląda i na odwrót, można się zaskoczyć 😛 Czego my do tej pory próbowaliśmy w podróży? M.in. pająków, skorpionów i różnych robali w Tajlandii, Kambodży i Chinach, mięsa swinki morskiej czy lamy w Peru, mięsa kangura w Australii, kaczego zarodka czy glutowatego robala drzewnego (‘tamilok’) na Filipinach, larw os i żywych mrówek z drzewa w ekwadorskiej dżungli, mięsa węża w Indonezji, mięsa krokodyla i strusia w Kenii, różnych potraw z matchy, lodów o smaku sake czy kwitnącej wisni w Japonii, singapurskiego chilli kraba czy surową trzcinę cukrową w wietnamskich górach. Nie wszystkie smaki budziły naszą sympatię, ale zdecydowanie testowanie kuchni innych kultur jest neizapomnianym doswiadczeniem, zwłaszcza jesli wiąże się z tym masa emocji 🙂

Continue reading „Nasze smaki z podróży !”

Nasza podróż życia po 12 krajach – koszty

Po powrocie do Polski po ponad 6-miesięcznej podróży, podczas której zwiedziliśmy 12 krajów (Birma/Mjanma, Tajlandia, Laos, Wietnam, Australia, Indonezja, Sri Lanka, Malezja, Japonia, Filipiny, Chiny i Nepal) często dostajemy pytania zewsząd na temat kosztów takiej wyprawy. W tym poście znajdziecie informacje, które pomogą Wam uzmysłowić sobie jak niewiele trzeba (co nie oznacza, że trzeba mało), żeby zrealizować takie właśnie marzenie. Oczywiście jesteśmy mądrzejsi po fakcie i możemy Wam doradzić który kraj moglibyście sobie od razu odpuścić jeśli Wasz budżet jest bardzo ograniczony; i to wcale nie oznacza, że musi to być Australia, która wielu osobom kojarzy się z gigantycznymi kosztami w podróży! Siądźcie wygodnie i po przeczytaniu naszych wskazówek sami stwierdzicie czy zdecydowalibyście się na podróż życia, gdzie i za ile i na ile jest to wykonalne dla Was 🙂

Continue reading „Nasza podróż życia po 12 krajach – koszty”

Jak dotarliśmy na himalajski MBC (4500m npm) i jak to zrobić, żeby się nie zajechać :P

Nepal… kraj zwłaszcza moich marzeń, chodził mi po głowie jeszcze przed katastrofalnym w skutkach trzęsieniem ziemi w 2015 roku. Nie mogło więc zabraknąć tego państwa w naszej 6-miesięcznej podróży po Azji. A jak Nepal, to nieziemskie Himalaje! A jak Himalaje, to pytania: na jaki trekking się wybrać? Czy trzeba wykupić zezwolenia? Czy konieczny jest przewodnik i tragarze zwłaszcza jak udajemy się w mniej popularne miejsca? Kiedy jest najlepszy miesiąc w roku, żeby wybrać się w góry? Ile to kosztuje? Gdzie jest mniej turystycznie i pięknie? MBC czyli Mardi Himal Base Camp położony na wysokości 4500m n.p.m. ze szlakiem otwartym w 2012 roku, więc stosunkowo niedawno, stał się naszym jasnym celem dopiero na miejscu w Nepalu i szybko wyparł chęć wyruszenia na słynne i znacznie droższe Poon Hill czy ABC (Annapurna Base Camp). Zapraszamy na opowieść o naszej samodzielnej wyprawie, bez przewodnika, tragarzy, a za to z nowo poznanym Brazylijczykiem, Thiago 🙂 W poście znajdziecie również odpowiedzi na pytania powyżej i przekonacie się, że nie trzeba być profesjonalnym trekkerem, żeby wybrać się na taki szlak, jak my (co nie oznacza, że nie musicie być dość sprawni i wyćwiczeni 😛 ).

Continue reading „Jak dotarliśmy na himalajski MBC (4500m npm) i jak to zrobić, żeby się nie zajechać :P”