Śledź naszą 3-miesięczną podróż po 8 krajach – gdzie teraz buszujemy?

Właśnie pakujemy plecaki i wyruszamy w kolejną dłuższą podróż! Jupii! Tym razem nie jedziemy na pół roku, ale na 3 miesiące  Nasz pierwszy kierunek to Paryż, z którego mamy lot do Rio de Janeiro, potem śmigniemy na wodospady Iguacu, po czym przemieścimy się do Boliwii (ten kraj to nasze marzenie od dawna!). Nie zabraknie relacji z najwyżej położonych miast świata oraz z niezwykłej boliwijskiej solnej pustyni, Salar de Uyuni, położonej na wysokości ponad 3600m npm. Po Boliwii ogółem przemieszczać się będziemy autobusami z tzw. camas /semi-camas (łóżkami/pół-łóżkami), żeby nie tracić czasu na przemieszczanie się w ciągu dnia. Potem wstąpimy do gorącego Rio de Janeiro na kilka dni ! 😀 Będzie się działo!

Continue reading „Śledź naszą 3-miesięczną podróż po 8 krajach – gdzie teraz buszujemy?”

Kijów kulinarnie i ”na bani” :D

Już przed przyjazdem do Kijowa wspominano nam, że można tam zjeść naprawdę smacznie, słyszeliśmy też wiele o klimatycznych barach czy pubach, więc tym bardziej ucieszyliśmy się jak w nasze ręce wpadła oferta biletu lotniczego z Krakowa do Kijowa liniami UIA za 300zł na osobę! Bez większego namysłu wykupiliśmy bilety i tym sposobem do Kijowa pojechaliśmy na 3 pełne dni. Do tej pory na Ukrainę nie zapuszczaliśmy się nigdzie dalej jak do Lwowa, w którym byliśmy co najmniej 4 razy i po prostu kochamy to miasto! No cóż, naszym skromnym zdaniem Kijów nie przebił Lwowa klimatem, ale ( podobnie jak sam Lwów ) zachwycił nas kuchnią serwowaną w restauracjach. W stolicy Ukrainy znajdziecie sporo tematycznych knajp: w jednej ubiorą Was lokalnie po ukraińsku w wianki i kapelusze a na wychodne dostaniecie banię chrzanówki (=wódki chrzanowej), w innej będą Was obsługiwać kelnerki-pielęgniarki czy barmani-lekarze i napijecie się drinków z probówek, w jeszcze innej z kolei podadzą Wam drinki w słoikach tak ”po studencku” 😛 I jak tu zwiedzać na trzeźwego skoro wszędzie proponują alko 😛

Continue reading „Kijów kulinarnie i ”na bani” :D”