Będąc w Japonii tylko tydzień i mając naprawdę napięty grafik, mimo wszystko chcieliśmy chociaż na 1 dzień wyskoczyć z Osaki w Alpy Japońskie. Słyszeliście o Kanazawa – mieście nazywanym ”małym Kioto”? Podobnie jak Kioto, Kanazawa uniknęła nalotów bombowych podczas II wojny światowej. Nazwa miasta oznacza dosłownie: ”złote moczary” – w swoim okresie szczytowym należącego do najbogatszego regionu w Japonii produkującego około 180 mln kg ryżu! Co można tam zobaczyć? Oprócz dzielnic samurajskich oraz gejsz znajdziecie tam ciekawe świątynie, muzea oraz Omi-cho targ, który nieco przypomina targ Tsukiji z Tokyo. My szczerze mówiąc przyjechaliśmy tam głównie dla widoków, o tak! – wspaniałych widoków gór z jednego z 3 najpiękniejszych ogrodów w Japonii, Kenroku-en. Przyjazd w to miejsce tylko na kilka godzin zdecydowanie sie opłacał mimo, że podróż w jedną stronę z Osaki do Kanazawy to około 3h. Sami zobaczcie jak tam jest pięknie 🙂

Myśląc o zwiedzeniu jakiegoś klimatycznego miasteczka w Japońskich Alpach na prowadzenie wysuwało się Kamikochi. Niestety początek kwietnia to nienajlepszy termin na udanie się w to miejsce. W przewodnikach wyczytaliśmy, że Kamikochi jest zamknięte (cokolwiek to znaczy) między 15tym listopada a 22 kwietnia, a poza tym po sprawdzeniu prognozy pogody na początek kwietnia od razu nam sie odechciało (w dzień do 7 stopni, w nocy 10 poniżej zera, a my nie mieliśmy ze sobą ubrań zimowych w trakcie 6-miesięcznej podróży po Azji..). Sprawdziliśmy ”zasięg” naszego tygodniowego Japan Rail Passa (koniecznie załatwcie sobie ten bilet na transport w Japonii – szczegóły w osobnym wpisie 🙂 ) i okazało się, że obejmował on m.in. taki pociąg jak Express Thunderbird, którym z Osaki dojechaliśmy właśnie do Kanazawy (dojedziecie tam ze stacji Shin-Osaka w 3h, bądź z Kyoto w około 2,5h). Następnie po tym jak wysiedliśmy na JR Kanazawa Station, ustawiliśmy sobie aplikację maps.me na Kenroku-en, niesamowity 17-sto wieczny ogród niedaleko tamtejszego zamku. Ze stacji jest do niego około 2,5km, więc dotarliśmy tam na spokojnie spacerkiem przez malownicze alejki (gdzieniegdzie już było widać w oddali malujące się Japońskie Alpy), a rozkwitające drzewa wiśniowe wyznaczały nam drogę w tamtym kierunku 🙂

Park Kenroku-en jest otwarty od 7:00 rano do 18:00miedzy marcem a 15 października, i od 8:00 do 16:30 w okresie: 16 października – luty. Nazwa parku ‚kenroku’ oznacza: ”kombinacja sześciu” i wywodzi się od znanego chińskiego ogrodu dynastii Sung, który wyróżniał 6 atrybytów perfekcji: odosobnienie, przestronność, ”sztuczność”, starożytność, obfitość wody oraz szersze spojrzenie. Ogród pierwszy raz został udostępniony publicznie w 1871 roku. Opłata wstępu, która miała rzekomo wynosić 310yenow/11zł (dzieci: 3,60zł) nie była w ogóle pobierana.

Z ogrodu zachwycaliśmy się pięknymi górskimi widokami, które wraz z kwitnącymi wiśniami zahipnotyzowały nas po całości.

Idąc w kierunku zamku można odwiedzić Kanazawa Castle Park (wstęp: 310yenów), który od marca do października jest otwarty do zwiedzania już od godz. 5 rano! Zamek został wybudowany w 1580 roku i to w nim mieszkał przez 4 pokolenia tzw. klan Maeda. W 1881 uległ zniszczeniu podczas pożaru. Przetrwała elegancka Ishikawa-mon, będąca wejsciem od ogrodu Kenroku-en. My do zamku nie wchodziliśmy (upewnijcie się wcześniej które japońskie zamki warto zwiedzać, bo znaczna większość nic nie ma wewnątrz ciekawego, tylko drewniane nowoczesne belki i puste pomieszczenia, jak np. zamek w Himeji) wystarczył nam niesamowity widok od strony parku 🙂 :

Po pikniku urządzonym w parku niestety już trzeba było wracać pociągiem do Osaki, żeby następnego dnia wcześnie wstać i ruszać dalej 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *