Studencka Salamanca i jej legendarna żaba!

Do Salamanki dojechałam z Madrytu pociągiem w 1,5h (tym szybszym) za około 20EUR. Spodziewałam się studenckiego miasta sporych rozmiarów i myslałam, że 1 dzień to takie minimum na jego zwiedzenie. Jak się okazało Salamanca to po prostu przyjemne miasteczko, na które spokojnie możecie zarezerwować pół dnia pod warunkiem, że zalezy Wam bardziej na jego klimacie i podziwianiu widoków i budowli niesamowitej starówki niż na zwiedzaniu np. muzeów. Celem nr 1 było poszukanie słynnej żaby mieszczącej się na jednej z czaszek będącej częscią fasady słynnego uniwersytetu! Już prawie miałam rezygnować po 10 minutach wpatrywania się w fasadę aż w końcu się udało 🙂 (co prawda z pomocą aparatowego zooma :P)

Continue reading „Studencka Salamanca i jej legendarna żaba!”

Chodnik korunami stromov – słowacki Zdiar i jego nowa atrakcja

Złota Polska Jesień pokusiła nas do odwiedzenia w weekend nowej słowackiej atrakcji leżącej zaraz przy granicy z Polską w miejscowości Zdiar. Z Krakowa dojechaliśmy tam w niecałe 2h! Chodnik korunami stromov (deptak w koronach drzew) miał zostać udostępniony dla turystów od końca września i zrobiło się o nim tak głośno, że niespecjalnie zdziwił nas fakt, że napotkaliśmy tam na tłumy. W skrócie deptak nie zrobił na nas może piorunującego wrażenia (chociaż nie jest zły 😛 ), ale już panorama Tatr Bielskich i Pienin, oraz piesza trasa do deptaka w kolorowej jesiennej scenerii w przyjemnych 20 stopniach zdecydowanie tak – także chyba w lepszych okolicznościach przyrody nie mogliśmy się tam znaleźć 🙂

Continue reading „Chodnik korunami stromov – słowacki Zdiar i jego nowa atrakcja”

Drezno na luzie podczas Dresdner Stadtfest – babski wypad :)

Drezno nazywane często ”barokową Florencją” to nie tylko miasto dla miłośników sztuki. Wraz z siostrą urządziłyśmy sobie 3-dniowy wypad w to miejsce, podczas którego wcale nie zwiedzałyśmy wnętrza zamku, kościołów czy galerii malarstwa, wystaw m.in. porcelany, tylko po prostu na luzie przechadzałyśmy się uliczkami Starego Miasta (Altstadt) jak i nowej jego części (Neustadt) łapiąc ogólny jego klimat 🙂 Zupełnie przy okazji natrafiłyśmy na Dresdner Stadtfest, czyli coś w rodzaju festiwalu w mieście: centrum było przepełnione budkami z winkiem, piwem, smakołykami takimi jak różnego rodzaju kiełbasy w bułce, wegierskie langosze czy stoiska nawet z polską kaszanką czy wódką. Na Theaterplatz ze sceny rozbrzmiewała muzyka klasyczna przyciągająca tłumy, chociaż znalazł się też niejeden plac (np. Altmarkt) ze sceną z muzyką popularną w wykonaniu niemieckich piosenkarek i piosenkarzy 🙂

Continue reading „Drezno na luzie podczas Dresdner Stadtfest – babski wypad :)”

Vlkolinec – najbardziej malownicza słowacka wioska

Tak to czasem jest, że mało się ma pomysłów na te bliższe podróże, co czasem może wydawać się absurdalne jako, że jest masa ciekawych opcji i miejsc do wyboru na weekendowe wypady z Polski… Przykładem jest Vlkolinec (pol. Wilkoliniec) – słowacka malownicza drewniana osada położona 2,5h jazdą autem od Krakowa będąca unikalnym i wyjątkowym skansenem architektury ludowej. Wpisana została na Listę UNESCO w 1993 roku, a jej nazwa wywodzi się z tego, że niegdyś chętnie osiedlały się tutaj wilki 🙂

Continue reading „Vlkolinec – najbardziej malownicza słowacka wioska”

Witajcie!

Podobno najtrudniejszy pierwszy krok… I pierwszy wpis! Każdy przecież boi się tego, co nieznane i nieodkryte. Zwłaszcza jeśli trzeba porzucić swoje poukładane życie. Przychodzi jednak taki moment, że po prostu wiesz, że musisz to zrobić! Dlatego i my któregoś dnia zrezygnowaliśmy z dobrze płatnej pracy, kupna nowego samochodu oraz innych wygód i zdecydowaliśmy się wyruszyć w podroż po Azji. Zaczęło się od 2-tygodniowych wypraw, m.in. do Indonezji, Kambodży, Malezji i Sri Lanki. I ten krok pociągnął za sobą wiele kolejnych, których nie żałujemy. Tamten krok spowodował również, że stworzyliśmy to miejsce – przestrzeń do upamiętniania naszych wypraw, opowiadania o nieznanych smakach i dzielenia się wrażeniami z naszych przygód.

Continue reading „Witajcie!”