Nasze wrażenia z Bangladeszu

Ostatnie dni w Bangladeszu były dość zaskakujące i oczywiście kolejny raz sporo się wydarzyło. To, co zdecydowanie najlepsze w tym kraju to, jak już wspominaliśmy, ludzie oraz jedzenie! Najgorszym problemem są problemy środowiskowe : ludzie żyją autentycznie na śmietnikach, mają gdzieś otaczającą ich przyrodę; powiecie, że w Azji tak jest wszędzie – byliśmy już w 20 krajach azjatyckich i to co zobaczyliśmy tutaj przebiło kilka razy dotychczasowe śmieciowe doświadczenia :/ Nawet w parkach naturalnych chodzi się dosłownie po śmieciach, wyjdziesz z hotelu, wchodzisz na śmietnik –> WSZĘDZIE!. Źle prowadzona polityka rządu; rządu , który jest jednym z najbardziej skorumpowanych w całej Azji, doprowadza do porządnych zaniedbań środowiskowych jak i kulturowych, historycznych (nie dba się o elementy własnego dziedzictwa kulturowego, nie odrestaurowuje się autentycznych perełek kraju tylko pozwala na ich zaśmiecanie i znieważenie). Nie poprawia się bytu ludzi w społeczeństwie, gdzie ponad 60% ludności żyje w biedzie, a około 57% to analfabeci.

Continue reading „Nasze wrażenia z Bangladeszu”

Sonargaon + replika pałacu Taj Mahal – intrygujące oblicze Bangladeszu

Dzisiejsze bengalskie Sonargaon położone w niedalekiej odległości od Dhaka odgrywało niegdyś znaczącą rolę w tamtejszym Wschodnim Bengalu. Kiedyś to miejsce nazywało się Suvarnagram, mający tysiąc lat starożytny ośrodek miejski był jedną ze stolic i portów rzecznych Wschodniego Bengalu. Historia mówi, że lokalny indyjski król Danujmadhob Doshoroth Dev założył stolicę Suvarnagram w tym miejscu w XIII wieku n.e. Sonargaon był jednym z centrów administracyjnych niezależnego Sułtanatu Bengalu aż do 1610 roku czyli czasów jego okupacji przez Mogołów (muzułmańskich władców Indii Północnych pochodzenia turecko-mongolskiego).

Continue reading „Sonargaon + replika pałacu Taj Mahal – intrygujące oblicze Bangladeszu”

Timor Wschodni – nasza przeprawa na i przez wyspę

Ahoj z Timoru Wschodniego! To już 3ci dzień jak próbujemy się dostać na prawy koniuszek wyspy na rajską wysepkę Jaco. Niestety, żeby zrobić to budżetowo potrzeba duuuużo czasu. Stan dróg w Timorze jest tragiczny – w sumie to nawet mało powiedziane. To jedno z najmłodszych państw świata (istniejące od 2002 roku, wcześniej było jeszcze częścią Indonezji) musi się porządnie jeszcze ogarnąć. Zgodnie z tym, co mówili nam lokalni mieszkańcy rząd zaprzestał robót drogowych w niektórych miejscach i raczej prędko nikt się za nie nie weźmie . Pomyślcie sobie, że w niektórych miejscach pokonujecie kawałek 45-kilometrowy w 3h! Wyczepie Was tak po drodze po tych cholernych dziurach, że się odechciewa wszystkiego. Niektóre dziury są tak głębokie, że microlety (to takie mini-busiki, a jak dla nas puszki na kółkach :D) wpadają do nich kołem do połowy, a dodajcie do tego niedajboże złe warunki pogodowe wraz z błotem na drodze, to prawdopodobieństwo dojazdu gdzieś na czas albo w ogóle dojazdu jest znikome. Nam przez te utrudnienia w dojeździe gdziekolwiek rozsypuje się cały plan zwiedzania..

Continue reading „Timor Wschodni – nasza przeprawa na i przez wyspę”

5-dniowy pobyt w dżungli z Mentawajami

Jeśli chcielibyście przeżyć niezwykłą przygodę mieszkając w dżungli w domu prawdziwych szamanów i ich rodzin, z dala od cywilizacji, zasięgu komórkowego i internetowego, poczuć co to znaczy trekking przez prawdziwą dżunglę (gdzie błoto do kolan  w wielu miejscach nie opuszcza Was na krok), oraz poznać lokalną żywą kulturę i ich sposób życia w zgodzie z naturą, polecamy wybranie się do plemion Mentawai, ludzi z charakterystycznymi symetrycznymi tatuażami na całym ciele dla współczesnego człowieka wyglądającymi autentycznie jak wyjęci z jakiegoś filmu 😀 Jeśli chcielibyście się tam wybrać na własną rękę, bez przewodnika, szczerze odradzamy ze względu na to, że jest to nielegalne, a każdy turysta musi być na miejscu zarejestrowany na policji przez swojego lokalnego przewodnika. Poza tym nie dostaniecie się do domów Mentawajów bez 1,5/2-godzinnej przeprawy łódką, którą przewodnik musi wcześniej załatwić. Takiej łódki z nikim z lokalnych ludzi nie załatwicie, bo w dżungli nie ma zasięgu, a na samej wyspie Siberut, gdzie trzeba dostać się promem z portu Padang na indonezyjskiej Sumatrze zasięg komórkowy jest tylko w okolicy portu. Kierując się już w stronę wioski zanika, a w dżungli to już po ptokach. Szczegółowe info jak wyglądał nasz 5-dniowy pobyt u Mentawajów z podziałem na dni i rekomendacjami w poniższym wpisie.

Continue reading „5-dniowy pobyt w dżungli z Mentawajami”

Fascynująca kultura Mentawajów

W dzisiejszym świecie już nie łatwo uwierzyć jest w szamanów i szamanistyczne sztuczki. Sami myśleliśmy, że to ściema i ”podtrzymywanie tradycji” na potrzeby zarobku na turystach, którzy z chęcią przyjdą i zapłacą za możliwość wzięcia udziału w rytuale czy za sam fakt zobaczenia szamana na własne oczy.. Oncy (czytaj ”ONCZI”), człowiek, który należy do indonezyjskiej społeczności Mentawai i zarazem nasz lokalny przewodnik uświadomił nam jak bardzo się mylimy. Ta kultura jest wciąż żywa. Owszem – tam, gdzie jest nieco łatwiej dotrzeć zapewnia się turystom nocleg w domostwach w dżungli, pokazuje się im jak wygląda codzienne życie tamtejszych ludzi, są elementy komercyjności (z resztą w zderzeniu z turystyką ciężko jest się tego wyzbyć), ale ci ludzie naprawdę żyją według starych zasad i w zgodzie z przyrodą. Animizm jest odczuwalny na każdym kroku, fizycznie i duchowo, a wbrew pozorom wcale niełatwo jest natrafić na szymański rytuał (nawet rytuał związany z tamtejszym Nowym Rokiem jest niesprecyzowany żadną datą i ogółem trzeba naprawdę mieć szczęście, żeby natrafić na taką ceremonię). Społeczność Mentawajów zamieszkuje wyspy Mentawai, na które można się dostać promem 3 razy w tygodniu z Sumatry, z portu w Padang. Największe ich skupisko znajduje się na wyspie Siberut.

Continue reading „Fascynująca kultura Mentawajów”

Nasz pierwszy dzień w Bangladeszu

No to dotarliśmy do Bangladeszu ! Dopiero spędziliśmy tu jeden dzień, a tyle się wydarzyło  Nawet wystąpiliśmy w sesji zdjęciowej do lokalnego magazynu 😂 Lokalne dziewczyny zachwycają się urodą Kuduka twierdząc, że wygląda jak Brad Pitt w filmie ”Troja”  😂 Oboje co prawda nie możemy się opędzić od zdjęć, które ciągle wszyscy chcą sobie z nami robić, ale Kuduk ma minimalnie większe powodzenie 

Continue reading „Nasz pierwszy dzień w Bangladeszu”

Śledź naszą 3-miesięczną podróż po 8 krajach – gdzie teraz buszujemy?

Właśnie pakujemy plecaki i wyruszamy w kolejną dłuższą podróż! Jupii! Tym razem nie jedziemy na pół roku, ale na 3 miesiące  Nasz pierwszy kierunek to Paryż, z którego mamy lot do Rio de Janeiro, potem śmigniemy na wodospady Iguacu, po czym przemieścimy się do Boliwii (ten kraj to nasze marzenie od dawna!). Nie zabraknie relacji z najwyżej położonych miast świata oraz z niezwykłej boliwijskiej solnej pustyni, Salar de Uyuni, położonej na wysokości ponad 3600m npm. Po Boliwii ogółem przemieszczać się będziemy autobusami z tzw. camas /semi-camas (łóżkami/pół-łóżkami), żeby nie tracić czasu na przemieszczanie się w ciągu dnia. Potem wstąpimy do gorącego Rio de Janeiro na kilka dni ! 😀 Będzie się działo!

Continue reading „Śledź naszą 3-miesięczną podróż po 8 krajach – gdzie teraz buszujemy?”

Most Cau Vang – nowa atrakcja Wietnamu już dostępna

Fantasy Parki wyrastają jak grzyby po deszczu w coraz bardziej turystycznym Wietnamie. Ogólnie nie znosimy miejsc tego typu no chyba, że w ich sąsiedztwie cos wybornie nas zaskoczy. Parki rozrywki pod nazwą Sun World to kompleksy, które już wybudowano i rozbudowuje się nadal m.in. w Da Nang, Ha Long City, na wyspie Phu Quoc, a nawet w Sapa! Kompleks Sun World Ba Na Hills położony w bliskiej odległosci od Da Nang to miejsce, o którym nie miałabym pojęcia, gdyby nie fakt, że aby dostać się do nowej atrakcji Wietnamu, czyli tzw. Golden Bridge (po wietnamsku: Cau Vang) trzeba udać się tak naprawdę do częsci kompleksu Sun World. Niemal całkowicie skresliłabym to miejsce, gdyby nie fakt, że sam most i wyżej położona tzw. Francuska Wioska są zlokalizowane w niesamowitej scenerii z widokami na okalające wzgórza, a Fantasy Park można bardzo łatwo olać udając się na najwyższy punkt wzgórzy Ba Na, gdzie można wyciszyć się zwiedzając przepięknie położone pagody.

Continue reading „Most Cau Vang – nowa atrakcja Wietnamu już dostępna”

Pidurangala – najpiękniejszy punkt widokowy na Cejlonie

Pidurangala Rock to lankijska skała o wysokosci 199m (o 1m niższej od słynnej Lwiej Skały), która ostatnimi czasy staje się coraz bardziej popularnym miejscem wsród turystów. Nie ma co się dziwić: to naszym zdaniem najpiękniejszy punkt widokowy na Sri Lance, skąd widać Lwią Skałę (Sigiriya) w całej okazałosci wraz z otaczającą ją dżunglą, zbiornikami wodnymi i wzniesieniami. Król Kasjapa czcił tutaj Buddę. W III wieku p.n.e. powstał tutaj klasztor, który rozrósł się dopiero za czasów panowania Kasjapy: Wtedy to ”urzędowało” tutaj około 500 mnichów!

Continue reading „Pidurangala – najpiękniejszy punkt widokowy na Cejlonie”

Pakuj plecak i poleć z Kaśką & Discover Asia do WIETNAMU już w listopadzie!

Współpracujemy z  Discover Asia

Namiary na najbliższe wyprawy, które pilotuje Kaśka znajdziecie poniżej. Mamy już pełną grupę na Nepal jesienią.

Na ponury listopad szykuje się jeszcze Wietnam! (Dokładny termin to 11.11-24.11.2018) 
Jest to typ kolejnej wyprawy z plecakiem, podczas której sporo się przemieszczamy w małej grupie. Chciał(a)bys pojechać gdzies daleko, ale nie masz z kim, a raźniej byłoby Ci w grupie w doborowym towarzystwie? Zapraszam! Zachęcam też pary do skorzystania z tej możliwości ;D

Poniżej plan:
1. Zwiedzanie Hanoi
2. Rejs statkiem po Zatoce Ha Long z noclegiem w kajucie
3. Zwiedzanie najbardziej urokliwego wietnamskiego miasteczka, Hoi An
4. Zwiedzanie przedmieść Hoi An na rowerach
5. Lekcja gotowania po wietnamsku
6. Jeepami po Czerwonej i Białej Pustyni; możliwość zjazdu na desce z wydm
7. Relaks na plaży
8. Rejs łodzią po rzece Mekong
9. Zwiedzanie Sajgonu
10. Wizyty na lokalnych targach i w ulicznych jadłodajniach

Continue reading „Pakuj plecak i poleć z Kaśką & Discover Asia do WIETNAMU już w listopadzie!”