Aradena – alternatywa dla popularnego wąwozu Samaria

Utarło się, że jak wybrać się na trekking do jakiegos miejsca na Krecie, to koniecznie nie należy pominąć wąwozu Samaria. Tymczasem zapomina się albo raczej mało mówi się o innych miejscach: ciekawych szlakach (m.in. najwyższych szczytach Krety: Psiloritis (2456m npm) oraz Pachnes (2452m npm) i innych wąwozach (Kreta ma ich conajmniej 10! Więcej info na ich temat znajdziecie TUTAJ). Zamiast wybrać się w kierunku Samarii zdecydowałam się na najgłębszy i rzekomo ciekawszy wąwóz kreteński o nazwie Aradena zlokalizowany niecałe 4km od miejscowosci Anopoli. Można tam dojechać w 1h30 – 1h45 samochodem z Rethymno (podobnie wyszłoby z Chanii).

Continue reading „Aradena – alternatywa dla popularnego wąwozu Samaria”

Czar Kritsy – największej kreteńskiej wioski

Gdzie poczuć prawdziwy grecki klimat będąc na Krecie? Zdecydowanie w największej jej wioseczce o nazwie Kritsa! To absolutna perełka tej wyspy. Owszem, są też inne ciekawe miejsca typu miasteczka takie jak Agios Nikolaos, Matala, Rethymno, ale żadne z nich swoim klimatem, jak dla mnie, nie oddaje ”greckosci”, którą jedynie w Kritsa tak intensywnie poczułam. We wiosce panuje niesamowity spokój, można poobserwować mieszkańców, a nie przechadzające się tłumy turystów, można pogubić się w malowniczych uliczkach i pnąc się do góry podziwiać panoramę miasteczka, można zajrzeć do sklepików z lokalnym rękodziełem, oliwą, obrusami, przyprawami itd. czy do małego muzeum, w którym można zobaczyć jak niegdys wyglądały (i zapewne w niektórych przypadkach nadal wyglądają) wnętrza domostw we wiosce. Jesli zas interesuje Was zwiedzanie ruin, to w okolicy możecie zajrzeć do miasteczka Lato.

Continue reading „Czar Kritsy – największej kreteńskiej wioski”

Pidurangala – najpiękniejszy punkt widokowy na Cejlonie

Pidurangala Rock to lankijska skała o wysokosci 199m (o 1m niższej od słynnej Lwiej Skały), która ostatnimi czasy staje się coraz bardziej popularnym miejscem wsród turystów. Nie ma co się dziwić: to naszym zdaniem najpiękniejszy punkt widokowy na Sri Lance, skąd widać Lwią Skałę (Sigiriya) w całej okazałosci wraz z otaczającą ją dżunglą, zbiornikami wodnymi i wzniesieniami. Król Kasjapa czcił tutaj Buddę. W III wieku p.n.e. powstał tutaj klasztor, który rozrósł się dopiero za czasów panowania Kasjapy: Wtedy to ”urzędowało” tutaj około 500 mnichów!

Continue reading „Pidurangala – najpiękniejszy punkt widokowy na Cejlonie”

Ardspach – 1 dzień w fantastycznym miejscu!

Zwiedzanie Skalnego Miasta w Czechach w weekend bądź na dłużej można połączyć z wypadem do Karpacza czy Kłodzka, na Szczeliniec Wielki czy na Śnieżkę, na Błędne Skały czy do zdrojowych miejscowosci Sudetów takich jak Kudowa-Zdrój, Polanica-Zdrój, Duszniki-Zdrój… Jest w czym wybierać: Sudety, niby mniej popularne i nie tak oblegane jak tatrzańskie szlaki ostatnio wzbudzają coraz większe zainteresowanie. Do Adrspach wybrałam się już 2gi raz, tym razem z moją koleżanką z Hiszpanii, i miejsce to wydawało się dużo bardziej oblężone przez turystów niż kilka lat temu, ale mimo wszystko dalej robi niesamowite wrażenie ogromem 100-metrowych piaskowych skał.

Continue reading „Ardspach – 1 dzień w fantastycznym miejscu!”

Spanie w wiatraku… czy dworku? Podlasie to nie jedyna opcja

Na to miejsce natrafilismy przypadkiem. Nie znajdziecie ich na popularnych portalach noclegowych. W ogóle do tej pory wydawało nam się, że tylko Podlasie ma do zaoferowania noclegi w wiatrakach, a jednak okazuje się, że to nie jedyne takie miejsce na mapie Polski.. Nocleg w wiatraku (niestety tylko jeden z nich jest do tego przeznaczony) to koszt od 290zł za komnatę w zabytkowym młynie (w tym wliczone jest porządne sniadanie oraz bilet wstępu na termy w Uniejowie). A miejsce zwie się Zagroda Młynarska i ma do dyspozycji również dworek, w którym mielismy okazję niedawno spać. Na terenie zagrody jest również stodoła, stadnina koni, wybieg dla koni i miejsce, gdzie można na nich jeździć, karczma oraz jeszcze jeden młyn.

Continue reading „Spanie w wiatraku… czy dworku? Podlasie to nie jedyna opcja”

Osadnik Gajówka: 100ha lazuru i piękna plaża

Wypad na weekend w Polsce? Czasem brakuje już pomysłów co do ciekawych miejsc, a okazuje się, że nie trzeba szukać zbyt daleko.. My na 1 dzień i 1 noc wybralismy się do województwa Łódzkiego, żeby m.in. wstąpić nad jezioro, o którym już tyle razy słyszelismy. Jezioro, które popularnie nazywa się Lazurowym ( oficjalna nazwa to Osadnik Gajówka) zawdzięcza swój turkusowy kolor wysokiej zawartosci węglanu wapnia. To tak naprawdę sztuczny zbiornik, w którym niegdys lądowały odpady w postaci m.in. popiołów z Elektrowni Adamów w miescie Turek. Jezioro było kiedys częscią Kopalni Węgla Brunatnego Adamów. Ma jakies 100ha.

Continue reading „Osadnik Gajówka: 100ha lazuru i piękna plaża”

Najpiękniejsza plaża na południu Polski!

Plaża z białym piaskiem na południu Polski? Czy to możliwe? A do tego jeszcze turkusowe jeziorko gdzies w dziczy otoczone drzewami? Okazuje się, że na mapie Polski masa jest miejsc-niespodzianek. Opowiemy Wam o jednej z nich –> to teren przy Kopalni Surowców Mineralnych Surmin – Kaolin w Nowogrodźcu na Dolnym Śląsku! Miejsce, które doskonale znają mieszkańcy tamtego regionu i pamiętają je jeszcze z dzieciństwa jako miejsce spotkań rodzin, znajomych przy niegdys sporym kąpielsku, ale również w nocy przy ognisku. Aktualnie jest ono często wybierane do slubnych sesji zdjęciowych, ale również przychodzą tam ludzie spragnieni spokoju i dziczy, mimo tego, że oficjalnie wstęp na ten teren jest zabroniony.

Continue reading „Najpiękniejsza plaża na południu Polski!”

Nasze cudne polskie Rysy – 2499m npm!

Miniony pierwszy weekend sierpnia spędziłam z grupą, z którą byłam na kwietniowej wyprawie w Nepalu. To niesamowite jak czasem ludzie mieszkający daleko od siebie na jedno rzucone hasło reagują od razu na ”tak” i potrafią się zgrać bardziej niż ci, którzy mieszkają bardzo blisko siebie i czasem nie są w stanie się spotkać w ciągu kilku lat. Faktem jest też, że ludzie kochający góry mają w sobie zdecydowanie więcej samodyscypliny, zawsze tak uważałam: potrafią wstawać o przerąbanej porze po to tylko, żeby gdzies dojsc, po to, żeby zobaczyć wschód słońca, albo zrealizować jakis cel… Zawsze mi się to podobało, i z takimi ludźmi własnie czuję się najlepiej, i to mnie motywuje do kolejnych niesamowitych górskich wypadów! Tym razem padło na najwyższe polskie Rysy!

Continue reading „Nasze cudne polskie Rysy – 2499m npm!”

1-dniowy wypad na wyspy Tremiti

Na wyspy Tremiti (wł. Isole Tremiti) dostalismy się promem w 1h20min z uroczego nadmorskiego miasteczka Termoli (w regionie Molise). Bilet w jedną stronę w zależnosci od miesiąca jego zakupu kosztuje 16-18EUR na osobę. Wyspy te są jedynymi włoskimi wyspami położonymi na Adriatyku. Mówi się zazwyczaj o 3 największych wyspach: Isola San Domino, Isola San Nicola i Isola di Capraia zapominając o tej najmniejszej: Isola Il Cretaccio. 2 największe wyspy tzn. San Domino i San Nicola posiadają terminal promowy, a na pozostałe wyspy można dostać się mniejszymi łodziami.

Continue reading „1-dniowy wypad na wyspy Tremiti”

Berlin chilloutowo!

Ciepły majowy weekend w Berlinie.. ? Hmm.. jeszcze jakiś czas temu zupełnie nie brałabym pod uwagę tego miasta na majówkę (tym bardziej jadąc w pojedynkę), a tu proszę.. 😉 Berlin nigdy nie był mi przedstawiany jakoś zachęcająco, więc specjalnie nie garnęłam się, żeby tam wcześniej zawitać, i to był błąd. Dopadłam bilet lotniczy w obie strony za 200zł z Krakowa /lot trwał 55min/ no i zaczęłam planować wypad 🙂 Na miejscu spałam w przyjemnym hostelu w centrum miasta za 70zł za noc. Nie zwiedzałam muzeów czy katedr, chociaż jest tego sporo, postawiłam bardziej na chilloutowy wypoczynek i wierzcie mi – było warto i na pewno tam jeszcze wrócę, ale to już z p. Kudukiem 😛

Continue reading „Berlin chilloutowo!”