Brazylijskie Cataratas do Iguacu i Park Ptaków do ogarnięcia w 1 dzień

Wodospady Iguacu chodziły za nami bardzo długo, więc kiedy w końcu dołapaliśmy bilet w dobrej cenie z Europy do Rio de Janeiro, wiedzieliśmy, że musimy tam dojechać w trakcie tej samej podróży choćby nie wiem co! Załatwiliśmy bilety lokalnymi liniami lotniczymi (GOL) z przesiadką w Sao Paulo i niebawem dotarliśmy do Foz do Iguacu, miasta po stronie brazylijskiej, które jest słynną bazą wypadową na niesamowite wodospady znane na całym świecie. Brazylia ma po swojej stronie tylko 20% ogromnego terenu wodospadów, ale szczyci się lepszymi widokami panoramicznymi, i co istotne: zwiedzić ten teren można w 2-3h na spokojnie bez stresu. Ta opcja była stworzona dla nas ze względu na ograniczenie czasowe, a przy okazji mogliśmy wybrać się do położonego po przeciwległej stronie ulicy Parque das Aves (Parku Ptaków). Stwierdziliśmy, że część argentyńską wodospadów zwiedzimy kiedyś jak już wybierzemy się na tripa po Argentynie (na tę część wodospadów trzeba zarezerwować cały dzień od A do Z).

Continue reading „Brazylijskie Cataratas do Iguacu i Park Ptaków do ogarnięcia w 1 dzień”

Fascynująca kultura Mentawajów

W dzisiejszym świecie już nie łatwo uwierzyć jest w szamanów i szamanistyczne sztuczki. Sami myśleliśmy, że to ściema i ”podtrzymywanie tradycji” na potrzeby zarobku na turystach, którzy z chęcią przyjdą i zapłacą za możliwość wzięcia udziału w rytuale czy za sam fakt zobaczenia szamana na własne oczy.. Oncy (czytaj ”ONCZI”), człowiek, który należy do indonezyjskiej społeczności Mentawai i zarazem nasz lokalny przewodnik uświadomił nam jak bardzo się mylimy. Ta kultura jest wciąż żywa. Owszem – tam, gdzie jest nieco łatwiej dotrzeć zapewnia się turystom nocleg w domostwach w dżungli, pokazuje się im jak wygląda codzienne życie tamtejszych ludzi, są elementy komercyjności (z resztą w zderzeniu z turystyką ciężko jest się tego wyzbyć), ale ci ludzie naprawdę żyją według starych zasad i w zgodzie z przyrodą. Animizm jest odczuwalny na każdym kroku, fizycznie i duchowo, a wbrew pozorom wcale niełatwo jest natrafić na szymański rytuał (nawet rytuał związany z tamtejszym Nowym Rokiem jest niesprecyzowany żadną datą i ogółem trzeba naprawdę mieć szczęście, żeby natrafić na taką ceremonię). Społeczność Mentawajów zamieszkuje wyspy Mentawai, na które można się dostać promem 3 razy w tygodniu z Sumatry, z portu w Padang. Największe ich skupisko znajduje się na wyspie Siberut.

Continue reading „Fascynująca kultura Mentawajów”

Nasz pierwszy dzień w Bangladeszu

No to dotarliśmy do Bangladeszu ! Dopiero spędziliśmy tu jeden dzień, a tyle się wydarzyło  Nawet wystąpiliśmy w sesji zdjęciowej do lokalnego magazynu 😂 Lokalne dziewczyny zachwycają się urodą Kuduka twierdząc, że wygląda jak Brad Pitt w filmie ”Troja”  😂 Oboje co prawda nie możemy się opędzić od zdjęć, które ciągle wszyscy chcą sobie z nami robić, ale Kuduk ma minimalnie większe powodzenie 

Continue reading „Nasz pierwszy dzień w Bangladeszu”

Śledź naszą 3-miesięczną podróż po 8 krajach – gdzie teraz buszujemy?

Właśnie pakujemy plecaki i wyruszamy w kolejną dłuższą podróż! Jupii! Tym razem nie jedziemy na pół roku, ale na 3 miesiące  Nasz pierwszy kierunek to Paryż, z którego mamy lot do Rio de Janeiro, potem śmigniemy na wodospady Iguacu, po czym przemieścimy się do Boliwii (ten kraj to nasze marzenie od dawna!). Nie zabraknie relacji z najwyżej położonych miast świata oraz z niezwykłej boliwijskiej solnej pustyni, Salar de Uyuni, położonej na wysokości ponad 3600m npm. Po Boliwii ogółem przemieszczać się będziemy autobusami z tzw. camas /semi-camas (łóżkami/pół-łóżkami), żeby nie tracić czasu na przemieszczanie się w ciągu dnia. Potem wstąpimy do gorącego Rio de Janeiro na kilka dni ! 😀 Będzie się działo!

Continue reading „Śledź naszą 3-miesięczną podróż po 8 krajach – gdzie teraz buszujemy?”

Kijów kulinarnie i ”na bani” :D

Już przed przyjazdem do Kijowa wspominano nam, że można tam zjeść naprawdę smacznie, słyszeliśmy też wiele o klimatycznych barach czy pubach, więc tym bardziej ucieszyliśmy się jak w nasze ręce wpadła oferta biletu lotniczego z Krakowa do Kijowa liniami UIA za 300zł na osobę! Bez większego namysłu wykupiliśmy bilety i tym sposobem do Kijowa pojechaliśmy na 3 pełne dni. Do tej pory na Ukrainę nie zapuszczaliśmy się nigdzie dalej jak do Lwowa, w którym byliśmy co najmniej 4 razy i po prostu kochamy to miasto! No cóż, naszym skromnym zdaniem Kijów nie przebił Lwowa klimatem, ale ( podobnie jak sam Lwów ) zachwycił nas kuchnią serwowaną w restauracjach. W stolicy Ukrainy znajdziecie sporo tematycznych knajp: w jednej ubiorą Was lokalnie po ukraińsku w wianki i kapelusze a na wychodne dostaniecie banię chrzanówki (=wódki chrzanowej), w innej będą Was obsługiwać kelnerki-pielęgniarki czy barmani-lekarze i napijecie się drinków z probówek, w jeszcze innej z kolei podadzą Wam drinki w słoikach tak ”po studencku” 😛 I jak tu zwiedzać na trzeźwego skoro wszędzie proponują alko 😛

Continue reading „Kijów kulinarnie i ”na bani” :D”

Most Cau Vang – nowa atrakcja Wietnamu już dostępna

Fantasy Parki wyrastają jak grzyby po deszczu w coraz bardziej turystycznym Wietnamie. Ogólnie nie znosimy miejsc tego typu no chyba, że w ich sąsiedztwie cos wybornie nas zaskoczy. Parki rozrywki pod nazwą Sun World to kompleksy, które już wybudowano i rozbudowuje się nadal m.in. w Da Nang, Ha Long City, na wyspie Phu Quoc, a nawet w Sapa! Kompleks Sun World Ba Na Hills położony w bliskiej odległosci od Da Nang to miejsce, o którym nie miałabym pojęcia, gdyby nie fakt, że aby dostać się do nowej atrakcji Wietnamu, czyli tzw. Golden Bridge (po wietnamsku: Cau Vang) trzeba udać się tak naprawdę do częsci kompleksu Sun World. Niemal całkowicie skresliłabym to miejsce, gdyby nie fakt, że sam most i wyżej położona tzw. Francuska Wioska są zlokalizowane w niesamowitej scenerii z widokami na okalające wzgórza, a Fantasy Park można bardzo łatwo olać udając się na najwyższy punkt wzgórzy Ba Na, gdzie można wyciszyć się zwiedzając przepięknie położone pagody.

Continue reading „Most Cau Vang – nowa atrakcja Wietnamu już dostępna”

Sukcesy Kuduka i Polski na Olimpiadzie w Luksemburgu

No i po wszystkim! Kulinarna Olimpiada w Luksemburgu dobiegła końca:) Polska powróciła z 16 medalami!!! To największy sukces naszych na tego typu olimpiadzie do tej pory! Nasi szefowie kuchni zdobyli brąz w kategorii: ”zimny stół’‚ oraz srebro za ”gorącą kuchnię’‚. Nasze dziewczyny za cukiernictwo artystyczne zgarnęły najwyższe medale, wszystkie ich prace zostały ocenione na złoto, zdobylismy też medale za rzeźby w czekoladzie. Nasi carvingowcy zdobyli najwięcej srebrnych i złotych medali m.in. w kategoriach: carving owocowy oraz carving na żywo. Na olimpiadzie więc startowalismy w ogromnej ilosci kategorii, były starcia grupowe, indywidualne, były rzeźby, które przygotowuje się nawet do kilku tygodni przed olimpiadą, były dania na zimno, była szalona gorąca kuchnia, carving na żywo (te 2 ostatnie konkurencje wymagają dużo większego przygotowania i swiadczą o większej trudnosci chociażby ze względu na to, że trzeba dać z siebie wszystko na samej olimpiadzie ”tu i teraz”, a w przypadku zespołów trzeba się jeszcze dobrze zgrać).

Continue reading „Sukcesy Kuduka i Polski na Olimpiadzie w Luksemburgu”

Poland National Culinary Team – Michał z BRĄZem na Pucharze Świata w Luksemburgu!

Od wczoraj – 24ego listopada 2018 towarzyszą nam niebywałe emocje! Jest tak za sprawą Kulinarnego Pucharu Świata, który odbywa się własnie w Luksemburgu i, w którym bierze udział Michał wraz z Narodową Kadrą Polski. Jeden z najbardziej prestiżowych konkursów swiata Villeroy & Boch Culinary World Cup gosci 75 różnych krajów z 5 kontynentów! Szefowie kuchni ze starszej grupy (tzw. seniorów :P) to 30 drużyn narodowych, natomiast z grupy juniorów jest takich drużyn 15 zakwalifikowanych z całego swiata.  Ogółem w jednym miejscu na Ziemi znajduje się w tym momencie około 750 szefów kuchni i artystów kulinarnych. To wydarzenie tworzy w ciągu jeszcze 3 najbliższych dni gigantyczną restaurację mogącą pomiescić 820 gosci!

Continue reading „Poland National Culinary Team – Michał z BRĄZem na Pucharze Świata w Luksemburgu!”

Wyspa Chrissi – jedyna grecka wyspa z egzotyczną libańską florą

Rajski i egzotyczny – taki klimat ma grecka wyspa Chrissi, jedyne miejsce w Europie, gdzie rosną specyficzne drzewa cedrowe /cedry libańskie/ , które można spotkać w Afryce. Dostaniecie się tam z Krety z portu Ierapetra w 1h statkiem wycieczkowym. Wyspa piękna, ale trochę wypiździło nas na piasku😂😄😎 wietrzysko było niesamowite, w końcu już mamy październik- dla Greków to początek zimy hehe. Mimo wszystko warto się tam wybrać, to taka alternatywa dla znanej Laguny Balos czy plaży Elafonisi. W październiku cieplej jest na południu Krety, więc jesli macie do wyboru Balos czy Chrissi, lepiej wybrać się na tą drugą. Kolor wody jest niesamowity, ma się złudzenie, że nie jest się w ogóle na europejskim gruncie.

Continue reading „Wyspa Chrissi – jedyna grecka wyspa z egzotyczną libańską florą”

Aradena – alternatywa dla popularnego wąwozu Samaria

Utarło się, że jak wybrać się na trekking do jakiegos miejsca na Krecie, to koniecznie nie należy pominąć wąwozu Samaria. Tymczasem zapomina się albo raczej mało mówi się o innych miejscach: ciekawych szlakach (m.in. najwyższych szczytach Krety: Psiloritis (2456m npm) oraz Pachnes (2452m npm) i innych wąwozach (Kreta ma ich conajmniej 10! Więcej info na ich temat znajdziecie TUTAJ). Zamiast wybrać się w kierunku Samarii zdecydowałam się na najgłębszy i rzekomo ciekawszy wąwóz kreteński o nazwie Aradena zlokalizowany niecałe 4km od miejscowosci Anopoli. Można tam dojechać w 1h30 – 1h45 samochodem z Rethymno (podobnie wyszłoby z Chanii).

Continue reading „Aradena – alternatywa dla popularnego wąwozu Samaria”